Party event in Warsaw, Poland by Licealne Melanże on Friday, December 28 2018 with 803 people interested and 222 people going. 133 posts in the discussion. Tłumaczenia w kontekście hasła "Facet sam się" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: Facet sam się zagonił, anonimowe telefony, chłopcy weszli. Voila, znaleźli broń. Fałszywy alarm. NOSZ KURWA! PO CHUJ DYMAM 2H W JEDNĄ STRONĘ, 3H W DRUGĄ. NIE MOGLIŚCIE SPRAWDZIĆ TEGO RANO ? DO TEGO JESZCZE WSTAŁEM O 5!!!!@!#!@#!@#!@#. W sumie mogłem się tego spodziewać. Zakład stoi na odludzi, ot co jakaś wiocha. Internet - tylko TP, pewnie awarie były gdzieś na słupach itp, więc net też szybko nie wstał. Tłumaczenia w kontekście hasła "jest ten sam facet" z polskiego na niemiecki od Reverso Context: To może jest ta sama kamizelka, ale to nie jest ten sam facet. 2.8K views, 7 likes, 2 loves, 1 comments, 15 shares, Facebook Watch Videos from W może: Sam mistrz Szymon zaprasza! Jutro, tj piątek 10.08, spotkanie w klubie wystawców na targach w Gdyni Siemka wrzucam taki odcineczek w postaci filmiku O panu który robił bardzo nie ładne rzeczy💓💣Subskrybujcie i lajkujcie misie ☺ Jak będzie 5 łapek w górę lu Grace Caroline Currey Mary Bromfield. Michelle Borth Superbohaterka Mary. Ian Chen Eugene Choi. Ross Butler Superbohater Eugene. Jovan Armand Pedro Peña. D.J. Cotrona Superbohater Pedro. Marta Milans Rosa Vasquez. Cooper Andrews Victor Vasquez. Provided to YouTube by Agora Digital MusicFacet został sam · Janusz RadekFacet został sam℗ 2020 VIPROOMReleased on: 2020-09-05Auto-generated by YouTube. Hejka ♥ Nie zapomnij zostawić 👍 SUBSKRYBUJ też mój kanał, a jeśli chcesz być z każdym filmem na bieżąco - naciśnij DZWONECZEK☟MOJE PLAYLISTY:HAUL: https://w Głównie ludzie nie pytają, w co się ubrać w tej czy innej sytuacji. Ale jeśli istnieje chęć pójścia do klubu, kwestia stylu pojawia się dość ostro. Istnieje kilka zasad jak się ubrać w klubie facet jest oryginalny i stylowy, ale z kolei nie wyróżnia się od ogólnej kolorystyki instytucji. Kontrola twarzy 2aSrkg. 1 2015-10-30 01:56:51 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Temat: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Witajcie drogie Net-Kobietki Od paru dni rozmawiam ze znajomymi i rodziną o prawie jazdy i o tym jak to wpływa na atrakcyjność nie ukrywałem i nie ukrywam nadal iż nie lubię za bardzo jeździć samochodem, zwyczajnie mnie to nie kręci i pomimo tego iż według mojego instruktora prawa jazdy jeździłem naprawdę bardzo dobrze jak na początkującego że co prawda lekcji w praktyce miałem ledwie trzy po dwie godziny każda to zaskakująco łatwo przyszło mi opanowanie to mnie zupełnie nie kręci, irytuje mnie to jak inni kierowcy utrudniali mi jazdę do tego cena samochodu też do najtańszych nie należy, nie wspominając o paliwie które ciągle druga część mojego a zwłaszcza rodzina uważają że obowiązkiem każdego faceta jest mieć prawo jazdy i samochód, są wręcz zdumieni faktem że ja wcale nie interesuje się motoryzacją i znajomymi o tyle jest prościej że raz o konkretnie powiedziałem to co uważam i już więcej nie drążyli tematu, z rodziną jednak jest gorzej, cokolwiek powiem to oni i tak wiedzą lepiej i prawdę mówiąc już zaczynam tracić do nich i jedyny ich argument w tej dyskusji jest taki że facet bez prawka to nie facet i u większości dziewczyn jest automatycznie też piszę o tym, bo aż mnie to zaciekawiło, czy faktycznie facet bez prawa jazdy to facet niższej kategorii? Czy ujmą dla faceta jest to że woli poruszać się środkami komunikacji miejskiej? Zapraszam do dyskusji Ps: Jak gdzieś był już podobny temat to nie widziałem, co złego to nie ja 2 Odpowiedź przez BantrothThane 2015-10-30 08:47:48 BantrothThane Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-05-17 Posty: 466 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Mam nadzieję, że masz więcej troszkę bardziej rozsądnych powodów, by nie jeździć, bo jednak tłumaczenie sobie, że tego nie robisz, bo inni kierowcy są niemili i wszystko utrudniają, jest bardzo krótkowzroczne. Równie dobrze pasażerowie autobusów, czy przechodnie robią to samo, po prostu się przyzwyczaiłeś, a kierowcom nie dałeś szansy. Codziennie jadę na uczelnię i codziennie spotykam idiotów na drodze. Przywykłem. Też mnie to nie kręciło, ale nie mam zamiaru liczyć na to, że autobus przyjedzie lub nie zależy od tego, gdzie mieszkasz i co robisz. Moim zdaniem w mieście, które jest dobrze przeżyłowane siatką komunikacyjną, posiadanie samochodu jest zbędne. Wiem po sobie, że np. w Poznaniu wolę jeździć komunikacją miejską, niż samochodem. No, chyba że się wraca nocą, kiedy nic nie kursuje. Wtedy samochód by dużo uprościł. Mieszkam na wsi i siłą rzeczy samochód upraszcza życie. Moje i mojej kobiety. Nie każda by chciała z zakupami iść z przystanku do domu kilka kilometrów, na piechotę. W takich kategoriach jesteś zdyskwalifikowany. Przez część kobiet, nie sądzę, by informacja o tym, że nie masz prawka, wychodziła na tyle szybko w nowej znajomości, by mieć nawet najmniejszy wpływ, na stosunek kobiety, do Ciebie. No, chyba że na starcie się słowy, jak jesteś z miasta, które ma dobrą komunikację miejską i nie trzeba daleko iść z przystanku do domu, ujdzie. W przeciwnym wypadku będziesz miał ogromnego minusa. 3 Odpowiedź przez Excop 2015-10-30 09:02:16 Excop Przyjaciel Netkobiet Nieaktywny Zawód: emeryt MSW Zarejestrowany: 2014-07-10 Posty: 10,619 Wiek: 55 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Według mnie,Tomku, w owym stereotypie, o którym piszesz, jest sporo prawdy. Umiejętność prowadzenia pojazdów poparta uprawnieniami do kierowania i posiadaniem auta, nadaje mężczyźnie pewien nobilitujący symbol niezależności. A co ważniejsze, także moc decyzyjną, kiedy i którędy uda się ze swoją kobietą tam, gdzie chciałaby się ona znaleźć. A to, na kobiety chyba działa. Nie mam żadnych uzasadnień dla mojej teorii, bo to tylko moje spostrzeżenia. facet po przejściach 4 Odpowiedź przez Asiek92 2015-10-30 09:11:24 Asiek92 O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-28 Posty: 68 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Mój tata (facet grubo po 50-tce) do dzisiaj nie ma prawa jazdy. Zawsze poruszał się komunikacją miejską, na rowerze albo pieszo. Dzięki temu miał dobrą kondycję, co też w pewnym stopniu imponowało mojej mamie. Mama za to ma prawo jazdy odkąd skończyła 20 lat. Zawsze gdy jechaliśmy gdzieś na wakacje moja mama była kierowcą. Gdzieś tatę trzeba było podwieźć, ona ich małżeństwie nigdy nie było z tym mąż zanim się poznaliśmy również nie miał prawa jazdy. Jakoś mi to nie szczególnie przeszkadzało, jeździł autobusami i raczej było mu to nie potrzebne. Poza tym gdy gdzieś dalej trzeba było zajechać, czy kogoś podwieźć zawsze byłam ja. Jedynie co mnie czasem denerwowało to jego mądrowanie, gdy był pasażerem. Zdarzało się mu krytykować moją jazdę i kląć na innych kierowców. Potem jednak jak zaczął pracować w handlu prawo jazdy zaczęło mu być potrzebne. Zebrałam pieniądze i zafundowałam mu prawo jazdy. Teraz wygląda to tak, że mój mąż głównie jeździ autem, jego koledzy uważają, że tak ma to wyglądać. Facet ma kierować, a kobieta być pasażerem. Niestety on też sobie to wpoił, przez co jak wcześniej lubiłam jeździć autem, teraz traktuje to jako że dla moich koleżanek rzeczą dziwną było, jak facet nie miał prawa jazdy. Jednak myślę, że to nie powinno przeszkadzać przy budowaniu związku. 5 Odpowiedź przez Nektarynka53 2015-10-30 09:14:21 Ostatnio edytowany przez Nektarynka53 (2015-10-30 09:15:00) Nektarynka53 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-24 Posty: 2,165 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? No cóż to tak jakby spytać się czy brak szpilek (butów na wysokim obcasie) i/lub nie noszenie ich przez kobiety wpływa na ich atrakcyjność .Część Panów potwierdzi, część niestety pewne aspekty narzucone Nam przez "społeczne standardy" lub własne "widzi mi się". O ile samochód jest praktyczny to szpilki już nie, więc tak źle z tym samochodem nie macie . To właśnie obrazuje na czym poszczególna płeć koncentruje definicje atrakcyjności. Ogólnie z tym skreśleniem to bym nie demonizowała . Coraz większa część kobiet ma własne samochody i nie potrzebuje w tym aspekcie pomocy. A są takie co prawa jazdy nie mają i nie koncentrują poszukiwań mężczyzny na samochodzie. Ale znajdą się takie dla których to duży plus np. ze względu na napisał/a:Ps: Jak gdzieś był już podobny temat to nie widziałem, co złego to nie ja No oczywiście, że nie . 6 Odpowiedź przez theonlyone 2015-10-30 09:19:23 theonlyone Net-Facet Nieaktywny Zawód: CNC Zarejestrowany: 2014-10-05 Posty: 1,492 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Tom94 Facet bez prawka,samochodu,mieszkania=facet niezaradny życiowo Po prostu im facet bardziej ogarnięty życiowo,tym bardziej atrakcyjny,moim zdaniem prawko i samochód to podstawa,nie ważne gdzie się mieszka,jest to swego rodzaju masz wątpliwości,jak te mechanizmy działają ? Stronger and stronger ... 7 Odpowiedź przez adiafora 2015-10-30 10:41:45 Ostatnio edytowany przez adiafora (2015-10-30 10:45:56) adiafora Gość Netkobiet Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? no co prawda nie jestem facetem, ale tez nie mam prawka i nie chce miec bo nie lubie jezdzic, wiec witaj w klubie :-)Chociaz jezdzic umiem i podobno niezle to jednak sie z tym nie zgadzam i uwazam, ze jestem dupa a nie kierowca, dlatego lepiej jak nie jezdze, duzo osob moze dzieki temu wciaz zyje, ze mna na czele ;-)co do atrakcyjnosci mezczyzn za kolkiem.... na mnie to dziala! Uwielbiam, zwlaszcza jak jest w garniturze jeszcze :-)Mysle sobie, ze ten mezczyzna w garniaku za kolkiem to taki wspolczesny synonim dawnego rycerza w zbroi na koniu :-)Podobaja mi sie jeszcze faceci na motorach. Ale skuterowcy juz odpadaja. To tak, jakby jezdzic na osiolku zamiast na koniu :-D 8 Odpowiedź przez anulix 2015-10-30 10:45:27 anulix Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-12 Posty: 34 Wiek: 22 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Prawko to nie tylko niezalenosc i oznaka zaradności. Dla mnie to jak facet prowadzi samochód przekłada sie na inne czynności, seks ;D jezeli jezdzi niespokojnie, szarpie itp to z tej mąki chleba nie bedzie ;D natomiast gdy za kierownicą czuje sie swobodnie, dynamicznie ... ( moj maz jest kierowca zawodowym ) 9 Odpowiedź przez On-WuWuA-83 2015-10-30 12:06:33 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-10-30 12:08:57) On-WuWuA-83 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-19 Posty: 2,032 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Tom94 napisał/a:Jednak to mnie zupełnie nie kręci, irytuje mnie to jak inni kierowcy utrudniali mi jazdę do tego cena samochodu też do najtańszych nie należy, nie wspominając o paliwie które ciągle też piszę o tym, bo aż mnie to zaciekawiło, czy faktycznie facet bez prawa jazdy to facet niższej kategorii? Czy ujmą dla faceta jest to że woli poruszać się środkami komunikacji miejskiej?Cena samochodu jest uzależniona od zasobności twojego portfela. Masz do wydania 100tys i kupujesz sobie samochód , masz do wydania 10k i też sobie możesz kupić za to samochód. Jeden i drugi będzie tak samo jeździł .Rzeczywiście chyba nie interesujesz się zbytnio tematem ponieważ obecnie benzyna znowu staniała w porównaniu do okresu wakacyjnego. Już nie mówię o tym co było hmmmm z 2lata temu. Prawie 6zł za litr PB i z 2,8zł za lpg - teraz 4,5zł i 2złtheonlyone napisał/a:Tom94 Facet bez prawka,samochodu,mieszkania=facet niezaradny życiowo Po prostu im facet bardziej ogarnięty życiowo,tym bardziej atrakcyjny,moim zdaniem prawko i samochód to podstawa,nie ważne gdzie się mieszka,jest to swego rodzaju masz wątpliwości,jak te mechanizmy działają ? Posiadanie samego prawa jazdy jest na pewno baardzo pożądane ale czy samochodu też? Jeżeli ktoś ma bardzo blisko do pracy i ma komunikację pod nosem to mu w sumie niepotrzebny samochód i nie widze tutaj nic dziwnego. Na urlop jeździ sie zazwyczaj raz do roku i ten jeden raz też można przejechać się pociągiem. Sam mam prawko (od 10l) i samochód ale ostatnio mało jeżdżę i trzeba powiedzieć że on obecnie generuje tylko koszty. Spory silnik ale na szczęscie jest masę ubezpieczalni które oferują tanie ubezpieczenia ale i tak włącznie z przeglądem na rok to jest około 800zł. Jednak wolałem trzymać bo jak to się mówi - "Lepiej "ujowo" jechać aniżeli dobrze iść" to tak w odniesieniu do korków w mieście adiaphora napisał/a:Podobaja mi sie jeszcze faceci na motorach. Ale skuterowcy juz odpadaja. To tak, jakby jezdzic na osiolku zamiast na koniu :-DCzy wiesz że skuter potrafi pojechać 150km/h i mieć przyspieszenie 0-100 w granicach 6-7s? PS. dlaczego to forum nie ma opcji multi cytowania? Pseudo: WuWuś 63463780 10 Odpowiedź przez Nektarynka53 2015-10-30 12:20:13 Nektarynka53 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-24 Posty: 2,165 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? On-WuWuA-83 napisał/a:theonlyone napisał/a:Tom94 Facet bez prawka,samochodu,mieszkania=facet niezaradny życiowo Po prostu im facet bardziej ogarnięty życiowo,tym bardziej atrakcyjny,moim zdaniem prawko i samochód to podstawa,nie ważne gdzie się mieszka,jest to swego rodzaju masz wątpliwości,jak te mechanizmy działają ? Posiadanie samego prawa jazdy jest na pewno baardzo pożądane ale czy samochodu też? Jeżeli ktoś ma bardzo blisko do pracy i ma komunikację pod nosem to mu w sumie niepotrzebny samochód i nie widze tutaj nic dziwnego. Na urlop jeździ sie zazwyczaj raz do roku i ten jeden raz też można przejechać się pociągiem. Sam mam prawko (od 10l) i samochód ale ostatnio mało jeżdżę i trzeba powiedzieć że on obecnie generuje tylko koszty. Jednak wolałem trzymać bo jak to się mówi - "Lepiej "ujowo" jechać aniżeli dobrze iść" to tak w odniesieniu do korków w mieście Zgadzam się w zupełności. Bardziej opłaca się iść piechotą, niż jechać samochodem. Ale właśnie niektórzy mają właśnie te wspomniane wcześniej "widzi mi się" i przetłumaczyć nie można, a generują sztuczne koszty .Kurcze jechać 500 m do sklepu (a niektórzy tak potrafią!). Wówczas o posiadaczu samochodu nie pomyślałabym zaradny życiowo, czy przedsiębiorczy... Ta tylko za to "ujowo" trzeba płacić, więc już wolę ZA DARMO się przejść . Aż taka leniwa i mało wysportowana nie jestem. 11 Odpowiedź przez ivy71 2015-10-30 12:29:29 ivy71 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-06-19 Posty: 630 Wiek: 44 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? A ja uważam że w dzisiejszych czasach posiadanie prawa jazdy to jak umiejętność tabliczki mnożenia - trzeba mieć! A to czy się na codzień jeździ samochodem to już insza inszość. Ja jeżdżę i samochodem i motorem i tego samego oczekiwałabym od faceta za kółkiem... Hmmm... Ja jako kierowca doświadczony raczej powiem że nie ważne jest dla mnie że facet prowadzi i co prowadzi ale jak prowadzi. Dotyczy to i samochodów i motorów. Najbardziej zdezorientowny jeste? wtedy gdy próbujesz przekona? swoje serce i dusz? do czego?, o czym twój rozum wie ?e jest k?amstwem. 12 Odpowiedź przez matwiej 2015-10-30 12:32:34 matwiej Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-19 Posty: 108 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Meskosc to odwaga w stawianiu na swoim. Meskosc to pojscie pod prad w sytuacji, gdy presja spoleczna nakazuje isc w przeciwnym kierunku. Bardziej meski jest facet, ktory kategorycznie nie chce miec prawa jazdy, niz ten ktory je robi, bo boi sie opinii innych. Najgorsza rzecza w zyciu jest robic cos wbrew sobie. Niestety wiele dziewczyn postrzega posiadanie prawka przez chlopaka w kategoriach "prestizu". Bo skoro chlopak kolezanki zabiera ja gdzies samochodem, to ona tez tak chce. Ale tym sie wlasnie rozni meski indywidualizm od kobiecej pogoni za stadem. Tom, powiem Ci tak: jezeli wolisz komunikacje publiczna niz samochod to wszystko jest w normie. Ja tez wole. Gorsza jest sytuacja, gdy ktos nie ma prawka, ale zawsze prosi o podwozke znajomych czy rodzine - to juz zachowanie "nieekskluzywne". W kazdym razie wazniejsze jest trzymanie sie wlasnych zasad, niz trwoga o to "co ludzie powiedza". 13 Odpowiedź przez On-WuWuA-83 2015-10-30 12:55:24 On-WuWuA-83 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-19 Posty: 2,032 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Nektarynka53 napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:theonlyone napisał/a:Tom94 Facet bez prawka,samochodu,mieszkania=facet niezaradny życiowo Po prostu im facet bardziej ogarnięty życiowo,tym bardziej atrakcyjny,moim zdaniem prawko i samochód to podstawa,nie ważne gdzie się mieszka,jest to swego rodzaju masz wątpliwości,jak te mechanizmy działają ? Posiadanie samego prawa jazdy jest na pewno baardzo pożądane ale czy samochodu też? Jeżeli ktoś ma bardzo blisko do pracy i ma komunikację pod nosem to mu w sumie niepotrzebny samochód i nie widze tutaj nic dziwnego. Na urlop jeździ sie zazwyczaj raz do roku i ten jeden raz też można przejechać się pociągiem. Sam mam prawko (od 10l) i samochód ale ostatnio mało jeżdżę i trzeba powiedzieć że on obecnie generuje tylko koszty. Jednak wolałem trzymać bo jak to się mówi - "Lepiej "ujowo" jechać aniżeli dobrze iść" to tak w odniesieniu do korków w mieście Zgadzam się w zupełności. Bardziej opłaca się iść piechotą, niż jechać samochodem. Ale właśnie niektórzy mają właśnie te wspomniane wcześniej "widzi mi się" i przetłumaczyć nie można, a generują sztuczne koszty .Kurcze jechać 500 m do sklepu (a niektórzy tak potrafią!). Wówczas o posiadaczu samochodu nie pomyślałabym zaradny życiowo, czy przedsiębiorczy... Ta tylko za to "ujowo" trzeba płacić, więc już wolę ZA DARMO się przejść . Aż taka leniwa i mało wysportowana nie ale pojazd po ambicji hahaha To nie chodzi o leniwość czy wysportowanie ale poprostu o szybkość dotarcia do dość długi czas miałem pracę oddaloną od domu o około 1,5km. W tym mam autobus z miejsca zamieszkania którym można było dojechać prawie że pod firmę - 400m do przejścia. Ale i tak wolałem codziennie przebyć ten dystans samochodem ponieważ jadąc nim tą drogę robiłem powiedzmy w 8min a komunikacją + dojście zajęło by z 25m. A z tym sklepem oddalonym powiedzmy o 600m to też dobrze w sumie trafiłaś. Po co wieczorkiem lecieć do żabki z buta jak można wsiąść w auto i temat zakupu piwka załatwić w kilka minut aniżeli maszerować w jedną i druga stronę 30min Pseudo: WuWuś 63463780 14 Odpowiedź przez Ogniu krocz ze mną 2015-10-30 13:02:03 Ogniu krocz ze mną O krok od uzależnienia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-09-24 Posty: 67 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Prawo jazdy ułatwia życie. Nie trzeba się oglądać że ktoś podwiezie , podrzuci. Jest się po prostu niezależnym. A jeśli facetowi tak wygodniej i nie chce tego zmienić, jednak pójście na prawko jest wysiłkiem, to tak, uważam, że jest dupą wołową i do tego leniwą. 15 Odpowiedź przez Nektarynka53 2015-10-30 13:17:36 Nektarynka53 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-24 Posty: 2,165 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? On-WuWuA-83 napisał/a:Uhhh, ale pojazd po ambicji hahaha Naprawdę tak to odebrałeś!? Mam nadzieję, że nie narobiłam na tej płaszczyźnie kompleksów .On-WuWuA-83 napisał/a:To nie chodzi o leniwość czy wysportowanie ale poprostu o szybkość dotarcia do po tym zdaniu:On-WuWuA-83 napisał/a:Jednak wolałem trzymać bo jak to się mówi - "Lepiej "ujowo" jechać aniżeli dobrze iść" to tak w odniesieniu do korków w mieście "Ujowo" zrozumiałabym jako wolno. No cóż o co Ci chodziło ?On-WuWuA-83 napisał/a:Przez dość długi czas miałem pracę oddaloną od domu o około 1,5km. W tym mam autobus z miejsca zamieszkania którym można było dojechać prawie że pod firmę - 400m do przejścia. Ale i tak wolałem codziennie przebyć ten dystans samochodem ponieważ jadąc nim tą drogę robiłem powiedzmy w 8min a komunikacją + dojście zajęło by z 25m. A z tym sklepem oddalonym powiedzmy o 600m to też dobrze w sumie trafiłaś. Po co wieczorkiem lecieć do żabki z buta jak można wsiąść w auto i temat zakupu piwka załatwić w kilka minut aniżeli maszerować w jedną i druga stronę 30min Wiesz moim zdaniem są oczywiście dobre powody, aby jechać samochodem, ale ludzie coraz bardziej się rozleniwiają. Z byle pierdoły rozruch silnika, później "bulą" za paliwo i jęczą do kamer . Taka niestety jest rzeczywistość. Sąsiad co biega codziennie kilkanaście kilometrów musi do sklepu (właśnie te 500 m) podjechać . Albo jak ktoś mający sporo czasu (!) wieczorem jedzie na siłownię samochodem, a tam "pakuje". Takie nonsensy XXI wieku. Tak jak komentujemy ludzi żyjących dekady (a nawet setki) lat temu i śmiejemy się z ich "dziwactw" . 16 Odpowiedź przez rosalinda08 2015-10-30 13:23:24 rosalinda08 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-08-11 Posty: 893 17 Odpowiedź przez kareninka 2015-10-30 13:29:07 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-10-30 13:53:13) kareninka Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-02-25 Posty: 837 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Faktycznie ujmuje to trochę męskości (zwłaszcza, że ja mam prawko), ale nie jest powodem do zerwania. Dla mnie to trochę jak z wykształceniem- niby charakter i inteligencja się liczą, ale jednak jak chłopak skończył zawodówkę, to trochę inaczej się na niego patrzy. 18 Odpowiedź przez MleczneCiastko 2015-10-30 13:48:32 MleczneCiastko Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-28 Posty: 35 Wiek: 22 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Jak dla mnie kwestia prawka, to juz osobista mam chłopaka, który nie ma prawka i co ? nie zmienia "męskości" mężczyzny. Wiadomo,że prawko w życiu sie przydaje, dobra sprawa, zawsz jest lżej człowiekowi ale napewno nie wpływa to na takie rzeczy oczywiście jak dla mnie "ojcze" tez nie ma prawka i jakoś żyje, ma na motor i to mu akurat nie patrze na takie rzeczy, facet ma być facet, ma mieć charakter, ma się troszczyć o swoją kobiete, by uchylić jej nieba, dbać o nią, kochać ją ponad normy, sprawiać by kazdego dnia była szczęśliwa, uśmiechnięta.. a to czy ma prawko czy nie dla mnie jest mało istotne. 'You have to trust in yourselfYou must believe in yourselfYou have to follow your heart. 19 Odpowiedź przez On-WuWuA-83 2015-10-30 14:36:19 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-10-30 14:37:35) On-WuWuA-83 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-19 Posty: 2,032 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Nektarynka53 napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:Uhhh, ale pojazd po ambicji hahaha Naprawdę tak to odebrałeś!? Mam nadzieję, że nie narobiłam na tej płaszczyźnie kompleksów .ROTFL! Musiała byś użyć chyba młota pneumatycznego żeby dokopać się do <3 i narobić tych że kompleksów A tak to tylko trochę połaskotało ;D Nektarynka53 napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:To nie chodzi o leniwość czy wysportowanie ale poprostu o szybkość dotarcia do po tym zdaniu:On-WuWuA-83 napisał/a:Jednak wolałem trzymać bo jak to się mówi - "Lepiej "ujowo" jechać aniżeli dobrze iść" to tak w odniesieniu do korków w mieście "Ujowo" zrozumiałabym jako wolno. No cóż o co Ci chodziło ?Można by tak to zrozumieć Nektarynka53 napisał/a:On-WuWuA-83 napisał/a:Przez dość długi czas miałem pracę oddaloną od domu o około 1,5km. W tym mam autobus z miejsca zamieszkania którym można było dojechać prawie że pod firmę - 400m do przejścia. Ale i tak wolałem codziennie przebyć ten dystans samochodem ponieważ jadąc nim tą drogę robiłem powiedzmy w 8min a komunikacją + dojście zajęło by z 25m. A z tym sklepem oddalonym powiedzmy o 600m to też dobrze w sumie trafiłaś. Po co wieczorkiem lecieć do żabki z buta jak można wsiąść w auto i temat zakupu piwka załatwić w kilka minut aniżeli maszerować w jedną i druga stronę 30min Wiesz moim zdaniem są oczywiście dobre powody, aby jechać samochodem, ale ludzie coraz bardziej się rozleniwiają. Z byle pierdoły rozruch silnika, później "bulą" za paliwo i jęczą do kamer . Taka niestety jest rzeczywistość. Sąsiad co biega codziennie kilkanaście kilometrów musi do sklepu (właśnie te 500 m) podjechać . Albo jak ktoś mający sporo czasu (!) wieczorem jedzie na siłownię samochodem, a tam "pakuje". Takie nonsensy XXI wieku. Tak jak komentujemy ludzi żyjących dekady (a nawet setki) lat temu i śmiejemy się z ich "dziwactw" .Ja nie wiem czy takie rzeczy można nazwać dziwactwami . Jeżeli energie chcemy wykorzystać na jakiś cel i możemy za pomocą czegoś dać z siebie 120% a nie 100 to chyba ma to sens i warto tak zrobić? A co do autora wątku to lepiej zrób te prawo jazdy i się w końcu odczepią ^^, może to niezbyt dobry powód ale jednak. Chociaż też można by powiedzieć, że dzięki temu tak jakbyś wskoczył na wyższy lvl, czymś nowym mógłbyś się pochwalić, zaskoczyć xD. To tak jak u mnie, pytają się co jakiś czas czy w końcu znalazłem jakąś żonę , chociaż to jest zdecydowanie trudniejsza kwestia ale by się w końcu odczepili i nie było by już gadek o "bykowym" ;D Pseudo: WuWuś 63463780 20 Odpowiedź przez adiafora 2015-10-30 15:22:40 adiafora Gość Netkobiet Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Podobaja mi sie jeszcze faceci na motorach. Ale skuterowcy juz odpadaja. To tak, jakby jezdzic na osiolku zamiast na koniu :-DCzy wiesz że skuter potrafi pojechać 150km/h i mieć przyspieszenie 0-100 w granicach 6-7s? PS. dlaczego to forum nie ma opcji multi cytowania? ale mnie chodzilo o wyglad :-) skuter to jakis taki bardziej niepozorny jest i optycznie niekompatybilny z facetem :-DNa skuterze swietnie wyglada moja corka, ale maz to... jakos tak malo to na podobnej zasadzie jak wy postrzegacie kobiety w szpilkach. O wiele przyjemniej jest oko zawiesic na zgrabnej nozce obutej w szpilke niz na ten przyklad w... kapcia :-) 21 Odpowiedź przez Mishia 2015-10-30 15:50:10 Mishia Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-03-30 Posty: 878 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? 22 Odpowiedź przez EasyRider88 2015-10-30 16:23:43 EasyRider88 Zbanowany Nieaktywny Zawód: Mechanik pojazdów. Zarejestrowany: 2014-05-29 Posty: 741 Wiek: 21 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? adiaphora napisał/a:Podobaja mi sie jeszcze faceci na motorach. Ale skuterowcy juz odpadaja. To tak, jakby jezdzic na osiolku zamiast na koniu :-DCzy wiesz że skuter potrafi pojechać 150km/h i mieć przyspieszenie 0-100 w granicach 6-7s? PS. dlaczego to forum nie ma opcji multi cytowania? ale mnie chodzilo o wyglad :-) skuter to jakis taki bardziej niepozorny jest i optycznie niekompatybilny z facetem :-DNa skuterze swietnie wyglada moja corka, ale maz to... jakos tak malo to na podobnej zasadzie jak wy postrzegacie kobiety w szpilkach. O wiele przyjemniej jest oko zawiesic na zgrabnej nozce obutej w szpilke niz na ten przyklad w... kapcia :-)Co do że jestem motocyklistą tez ich nie lubię. Siedzi się na nich jak na kiblu, a ja jeżdżąc motocyklem, mam coś pomiędzy nogami chociaż, czyli bak. A to, że są skutery co potrafią jechać i więcej to wiem. Ale co z tego? Jak już coś to maksi skutery. Bo te chińskie pierdzi-kółka prędziej się rozwalą, zanim zobaczysz 100 na liczniku. Jednak wolałem trzymać bo jak to się mówi - "Lepiej "ujowo" jechać aniżeli dobrze iść" big_smile to tak w odniesieniu do korków w mieście tongueTo sobie stój w tym korku. Bo ja jeżdżąc motocyklem, korek nie dotyczy. Zawsze się wcisnę, i będę pierwszy pod do prawa jazdy i samochodu. Ja prawo jazdy mam od dwóch lat, bark samochodu, mam motocykl. Nigdy, nie uważałem, że ktoś kto nie ma prawka jest gorszy. Jedynie co, to tylko mogę gratulować osobie co zdała prawo jazdy na motocykl, bo w przeciwieństwie do zadań na samochód, na motocyklu zdanie prawa jazdy jest dużo sprawa, zakup samochód jest łatwo. Gorsze jest jego utrzymanie. Nie chodzi o benzynę, czy (podtlenek ) o części eksploatacyjne, ubezpieczenie, przegląd, itp itd. A dziś samochodu, to robi się dla serwisów, dawniej jak robiono pojazdy, to była zasad: Zróbmy tak aby klient cieszył się nim wiele lat. A dziś? Dziś jest na odwrót. "Złoto dotykane zbyt wiele razy przestaje błyszczeć" 23 Odpowiedź przez cslady 2015-10-30 17:07:02 cslady 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-02 Posty: 8,041 Wiek: 29 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Nie wiem czy mniej męski, ale dawałby mi dużo mniejsze poczucie bezpieczeństwa. Gdyby coś mniej poważnego (nie kwalifikującego się na karetkę) stało się mnie, dziecku lub psu, to musiałabym czekać długie minuty na taksówkę, bo facet jest niezaradny. Jak dla mnie prawo jazdy to teraz coś bardzo oczywistego i potrzebnego. Wystarczy, że będziemy mieć dzieci i już ktoś musi je wozić w różne miejsca, a łatwiej jest, gdy ma się z kim dzielić obowiązki. Skoro ja dałam radę się nauczyć, to wstyd, by facet nie dał rady. Ale jeśli kompletnie nie nadaje się na kierowcę, to faktycznie niech lepiej nie do posiadania samochodu - on nie jest konieczny, jeśli ma się wszędzie blisko i nigdzie nie potrzebuje jeździć. Chociaż ja się już rozpuściłam i lubię jeździć samochodem. Zwłaszcza z mężczyzną, który robi to płynnie i umiejętnie. Nie wiem dlaczego, ale zawsze wydawało mi się to seksowne. Nerwusom, którzy wszędzie próbują się wcisnąć i jechać jak najszybciej, mówię stanowcze NIE. To dla mnie odpychające. "I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now." 24 Odpowiedź przez On-WuWuA-83 2015-10-30 17:18:30 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-10-30 17:23:20) On-WuWuA-83 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-19 Posty: 2,032 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? EasyRider88 napisał/a:To sobie stój w tym korku. Bo ja jeżdżąc motocyklem, korek nie dotyczy. Zawsze się wcisnę, i będę pierwszy pod motor fajny ale niech wymusi ktoś pierwszenstwo i znajdziesz się wtedy w sytuacji no hmmm, niezbyt ciekawej - tak jak takiemu znanemu chłopakowi z mojej okolicy. Fakt podobno szybko pruł ale ktoś mu z podporządkowanej dostawczakiem wyjechał no i ledwo go odratowali, jednak podobno i tak nie jest taki jak przed. Wolę zdecydowanie samochody, bezpieczniejsze a opór powietrza ^^ też można poczuć mając kabrioleta EasyRider88 napisał/a:Chodzi o części eksploatacyjne, ubezpieczenie, przegląd, itp itd. A dziś samochodu, to robi się dla serwisów, dawniej jak robiono pojazdy, to była zasad: Zróbmy tak aby klient cieszył się nim wiele lat. A dziś? Dziś jest na na rynku jest sporo - zamienników a także używek. Ubezpieczenia szukasz sobie na necie i bierzesz u najtańszego ubezpieczyciela. Ja mam 3l i płacę 750zł przy 40% zniżek także to nie jest drogo za taką pojemność. Przeglądu nie da się przeskoczyć sie z tym że samochody robi się dla serwisów. W tamtym roku jak chciałem wymienić sam w swoim rozrusznik to musiałem kupić komplet kluczy a potrzebny był tylko jeden z tego rodzaju o odpowiedniej wielkości ale niestety był to niestandardowy klucz bo - płaski oczkowy torx i nigdzie nie sprzedawali pojedynczo xDMishia napisał/a:. Choć spotkałam się jednak z opiniami większości znanych mi kobiet że jednak facet bez samochodu to ciamajda .Niektórzy mogli by powiedzieć o takich per -blachary Pseudo: WuWuś 63463780 25 Odpowiedź przez chomik9911 2015-10-30 17:19:47 chomik9911 Redaktor Działu Miłość, Rodzina, Małżeństwo Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-08-10 Posty: 2,809 Wiek: 31 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? My z partnerem mieszkamy w centrum miasta więc na co dzień nie potrzebujemy używać auta, aczkolwiek je mamy. Obydwoje również mamy prawo jazdy. Sama nie lubię prowadzić, wolę chodzić pieszo czy korzystać z komunikacji miejskiej. Ale nie oszukujmy się - jak jedziemy odwiedzić rodziców i mamy walizki, to oczywiście wybiorę auto , bo jest wygodniej i szybciej. Poza tym uważam, że w XXI w. każdy powinien mieć prawko. Świadczy to dla mnie o zaradności i chęci niezależności. Tak więc, facet dla mnie powinien mieć prawo jazdy - jakby coś się działo jest w stanie wsiąść w auto i coś zrobić, szukając pracy również coraz częściej wymagane są uprawnienia do prowadzenia auta. No jest wiele takich sytuacji. Poza tym ja lubię patrzeć jak mój mężczyzna prowadzi - jest wtedy seksowny Natura dała nam dwoje oczu, dwoje uszu, ale tylko jeden język - po to, abyśmy więcej patrzyli i słuchali, niż mówili. 26 Odpowiedź przez Krejzolka82 2015-10-30 18:04:59 Krejzolka82 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-03-06 Posty: 8,701 Wiek: 38 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Tom94 a tak z ciekawości zrobisz Prawo Jazdy, jak tutaj będą w większości posty, że jednak facet powinien mieć prawko? "Optymiści po prostu nie dopuszczają do siebie czarnych je kolorują, czym? Mają magiczną kredkę, jaką jest:UŚMIECH!""Najpiękniejsze są dni, kiedy potrafimy być tak po prostu szczęśliwi i sami nie wiemy z jakiego powodu..." 27 Odpowiedź przez Tom94 2015-10-30 22:27:06 Ostatnio edytowany przez Tom94 (2015-10-30 22:28:46) Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Jak to fajnie że tyle odpowiedzi dostałem Hmm od czego by tu zacząć? Cóż na upartego to mógłbym zrobić te prawo jazdy i egzaminy zdać za pierwszym razem, nie chcę tutaj się wywyższać ale spokojnie bym zdał i to nie jest kwestia tego że nie moim przypadku po zdaniu egzaminu, prawo jazdy leżałoby w szafie i się kurzyło, kompletnie nie byłoby mi do niczego przydatne, nawet do pracy ponieważ nie wyobrażam siebie jako kierowcę np. autobusu. Nie wiem czemu tak jest ale na samą myśl że mam wsiąść i zaraz prowadzić samochód robi mi się niedobrze, może to faktycznie kwestia przyzwyczajenia do jazdy jako tego mocno mnie odpychają ceny samochodów, powiecie kup używany ale używanego za specjalnie bym nie chciał, wole już nowe auta na które mam gwarancje że się nie rozwala zaraz Ciekawią mnie też opinie mówiące że facet co nie ma prawa jazdy to facet niezaradny, ja się z tym zupełnie nie czy siak pomimo tego iż stąd ni zowąd tak wiele osób smęci mi nad głową abym zdawał to i tak tego nie zrobię, cóż jestem raczej upartym typem człowieka i jak coś postanowię to choćbym nie wiem co to nie ma takiej siły abym zmienił zdanie. Cóż, dzięki za coś to mogę jeszcze co nie co dopowiedzieć 28 Odpowiedź przez Metyl 2015-10-30 22:51:40 Metyl Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-28 Posty: 7,810 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Tom to w końcu skończyłeś kurs ale nie poszedłeś na egzaminy, tak? *** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. *** 29 Odpowiedź przez Arktos 2015-10-31 00:06:22 Arktos Na razie czysta sympatia Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-14 Posty: 22 Wiek: 27 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Od siebie. Ja nie zamierzam robić prawa jazdy. Ani teraz ani w ogóle. Po prostu ja się zwyczajnie źle czuję w aucie. Zaraz robi mi się gorąco, mam mdłości itd. Jako pasażer. Nie wyobrażam siebie w roli nie uważam siebie za jakiegoś nieudacznika. Lepiej żeby ci którzy tego 'nie czują' nie byli tylko kiedy zachodzi absolutna tym wiele lat temu jako dziecko byłem świadkiem wypadku drogowego(widzialem z okna bloku kolegi). 30 Odpowiedź przez Tom94 2015-10-31 01:36:50 Tom94 Net-Facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-02-26 Posty: 3,566 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Metyl napisał/a:Tom to w końcu skończyłeś kurs ale nie poszedłeś na egzaminy, tak?Wykupiłem tylko trzy lekcje u zaprzyjaźnionego instruktora a kursu jako całość w ogóle nie rozpocząłem. 31 Odpowiedź przez Lwica_ 2015-10-31 03:35:50 Lwica_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 885 Wiek: 23 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Prawo jazdy niewątpliwie dodaje męskości. Jest również bardzo pożyteczne i świadczy o niezależności. Kiedyś nie zwracałam na to zbytniej uwagi, ale teraz, gdy mieszkam w dużym mieście i muszę szybko przedostać sie na jego drugi koniec (obwodnicą), nie wyobrażam sobie bulić za taxe czy przesiadać sie kilka razy w komunikacji miejskiej. Bardzo mocno doceniłam mojego mężczyznę jako kierowcę, gdy dostałam ataku ostrego zapalenia nerek i jedyne co byłam w stanie zrobić, to wymiotować z bólu i modlić sie o najszybsze dotarcie do lekarza. Karetka przyjechać nie chciała, wiec mój chłop raz dwa przerzucił moje zwłoki na ten drugi koniec miasta do prywatnego lekarza. Wiem, ze ani w domu, ani na sor-ze nie wytrzymałabym bez leków ani minuty dluzej. Wtedy uświadomiłam sobie, jak prawko i wóz mogą byc cholernie ważne. Szczególnie, gdy zachoruje domownik, głównie dziecko czy zwierzak. Jestem bardzo praktyczna osoba i raczej nie stworzyłabym związku z kimś, kto prawka zrobić nie chce. Nie twierdzę, że faceci bez prawka są mniej męscy - ale nie są oni dla mnie, bo skoro sama jeżdżę autem i uważam to za ogromne udogodnienie, chce miec faceta wyznającego ten sam pogląd. Na pewno u jego boku czulabym sie pewniej w zwykłych życiowych sytuacjach. 32 Odpowiedź przez truskaweczka19 2015-10-31 03:52:04 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2015-10-31 04:01:25) truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Dla mnie nie jest mniej męski. Nie patrzę na to w tej kategorii. Mój facet zrobił prawo jazdy, ale i tak po paru latach związku, sam chciał, nic nie naciskałam, bo mnie to nie przeszkadzało. No i tak na razie nie ma samochodu, czasem od taty pojedzie kawałek, kiedyś kupi, ale duże koszta i teraz by nie mógł kupić. Ja to rozumiem całkowicie, a jesteśmy 7 lat. Ja prawka nie mam, dojazd mam dobry wszędzie, nie mieszkamy razem jeszcze, ale i on ma nawet dobry dojazd i ja, to ja sama choćby powodu robienia prawka nie widziałam, nie zawsze jest potrzebne i dla mnie to sprawa indywidualna i nie jest się gorszym - niezależnie czy facet czy kobieta. Jakbym miała oceniać, że facet męski, bo ma prawko, to facet by np oceniał, że kobieta kobieca tylko w szpilkach... No takie mocne jednak jechanie na stereotypach. No, ale wiadomo jak kobieta sama prowadzi samochód, to inaczej może na to patrzeć, że też chce faceta co jeździ. Ja nie jeżdżę, jak piszę wszędzie mam blisko i nie ciągnie mnie też, by samej prowadzić póki co, więc nic na siłę. Nie przeszkadza mi to tym bardziej u faceta. Co innego jak bym mieszkała na wsi i miała kiepski dojazd. Zależy od sytuacji. A mój facet jak nie miał prawka był dla mnie tak samo się z Tobą Tom, że nieprowadzenie auta to nie jest niezaradność. Można nie prowadzić, a być zaradnym na wielu innych polach. Mam w rodzinie facetów, co też nie mieli prawka wcale albo nie mieli go długo i tak byli zaradni, po prostu nie odczuwali potrzeby, a czasem mieli rodziny, a i tak sobie radzili. Z drugiej strony jak ja ze swoim facetem założę rodzinę, to może wtedy zrobię prawko, bo wtedy faktycznie z małym dzieckiem jest już więcej sytuacji pewnie, że trzeba gdzieś podjechać, ale póki nie jest potrzebne, to nie, dla samego robienia nie ma co robić, żeby właśnie prawko leżało, tzn można zrobić i może się i tak w końcu przyda, pewnie tak, ale równie dobrze właśnie można robić wtedy, gdy naprawdę jest konieczność. Auta są drogie, to fakt, póki nie trzeba mieć, to odpada utrzymanie, bo nie oszukujmy się, są też osoby, co mają auto, ale jeżdżą nim rzadko, więc więcej czasu stoi na parkingu. Wtedy to mało się opłaca raczej. A jeżdżenie autem wszędzie no też przesada jak dla mnie, do sklepu oddalonego o 1 km, to zdecydowanie wolę na piechotę, choćby dla zdrowia A faktycznie są osoby, które wszędzie jadą autem. Lepiej z umiarem, a auto mieć kiedy się chce i jest myślę, że w ogóle ludzie mniej patrzyli na to czy ktoś ma prawo jazdy czy nie ma, teraz bardziej patrzą, ale sama tego za bardzo nie rozumiem, bo ok, dla kogoś jest to ważne, ale nagle prawie dla wszystkich? No albo piszą, że prawo jazdy "trzeba mieć". No bez przesady... To tak jakby to był szpan, nieważne czy jeździsz czy nie, czy potrzebujesz czy nie, ale prawko i auto masz mieć No dla mnie to jest słabe. Niektórzy zapominają, że są różne sytuacji i utworzyli sobie stereotyp, że posiadanie prawka, auta to obowiązek. Do mnie to absolutnie nie przemawia i nie słuchaj ludzi, którzy mówią, że powinieneś zrobić, bo nie ma nic gorszego niż robienie pod presją, a nie dlatego, że samemu się chce czy potrzebuje. Nie jesteś przez to w żadnym stopniu gorszy. Takie jest moje zdanie. A jak ktoś ocenia, że "facet musi mieć auto", to jego sprawa, że ocenia tak powierzchownie, stereotypowo, co innego jak dziewczyna sama ma auto i chce, by facet też miał, ok sama też ma i chce, a co innego jak ktoś uważa, że każdy ma taki obowiązek...No i nie sądzę, bym była jedyną kobietą z takimi poglądami, więc i tak kobietę zainteresowanej Tobą powinieneś znaleźć. Zwłaszcza, że tym bardziej jak się ludzie poznają to jest najważniejszy charakter, a nie czy on ma samochód. Jak się spodobasz, a potem odrzuci za samochód, to trudno, ale jednak nie ma chyba aż tak wiele takich dziewczyn, ważniejsze jest to i to o stokroć to jaki jesteś i piszemy prywatnie, ale gdyby nie to, to napisałabym to samo, naprawdę tak uważam. "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 33 Odpowiedź przez bakalia 2015-10-31 11:25:58 bakalia Netbabeczka Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2014-04-17 Posty: 463 Wiek: 24 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Dla mnie facet bez prawka nie jest "mniej męski". Co więcej, śmieszy mnie to szufladkowanie i te wszelkie nowe "kryteria", które ludzie co chwila wymyślają. Mam dwóch szwagrów i oboje prawko zrobili już po dobrych kilku latach związku, nawet chyba gdzieś koło 30-tki. Ani jedna, ani druga siostra nie miała z tym problemu (z resztą, same też od razu prawka nie miały). Panowie po prostu sami w pewnym momencie stwierdzili, że przydałoby się prawko i tyle. Czy byli przez to mniej męscy? Nie że byłabym niezłą hipokrtką, gdybymw tym miejscy krzyczała, że facet musi mieć prawo jazdy. Sama nie mam prawka. Zakładam, że kiedyś zrobię (pewnie po studiach), ale teraz nie widzę takiej potrzeby. Szkoda mi kasy, bo i tak nie miałabym samochodu, którym mogłabym się poruszać. Wolę poczekać i zrobić prawko, gdy będę wiedziała, że mi się przyda niż traktować go jako kolejny dokument i później na nowo się "uczyć" jednak pewna, że kiedyś zrobię prawo jazdy. Myślę, że jest to naprawdę przydatny dokument. Chociażby w CV lepiej wygląda, a niejednokrotnie jest wręcz warunkiem koniecznym. Zakładam, że kiedyś rodzina się powiększy, a przy dziecko prawo jazdy i samochód się na prawdę przydaje. No i, nie ukrywajmy prawko to jest po prostu udogodnienie. Mój chłopak jest kierowcą i nieraz na spontanie robimy sobie jakiś wypad jednodniowy za miasto (nie ukrywajmy, często w miejsca, w które nie dostanie się piechota czy mpkiem). Byliśmy niedawno w górach i mieszkaliśmy w takim miejscu, że ciężko było się dostać gdziekolwiek bez samochodu. Oczywiście, że można zamieszkać na samym środku Krupówek, dokąd i skąd jest dobry transport, ale czy o to chodzi w tym "wypoczynku"? Ja mimo wszystko preferuję większy spokój. To nie jest tak, że bym mojego faceta za "mniej męskiego" uważała, gdyby nie miał prawa jazdy. Jednak, w wielu sytuacjach uważam, że plusem jest fakt, iż je posiada. Jak pisałam - sama kiedyś zrobię prawko, ale póki co jakoś średnio się widzę jako kierowca. Mimo wszystko myślę, że nawet mając prawko chętnie pozostawię ten sam układ, czyli "oddam" kierownicę mojemu facetowi, a ja sobie zostanę na miejscu pasażera. Jestem w stanie zrozumieć, że z jakichś powodów jednak nie chcesz prowadzić samochodu. Ciężko mi się jednak czyta te wykręty, bo w nie nie wierzę. irytuje mnie to jak inni kierowcy utrudniali mi jazdę do tego cena samochodu też do najtańszych nie należy, nie wspominając o paliwie które ciągle drożeje. "Ci kierowcy to mnie najbardziej rozbawili. Wiesz, jak mnie irytują nieraz współpasażerowie? Nieraz takie elementy wsiądą, że szkoda gadać. No, albo typowy pan menel, od którego najnormalniej w świecie... śmierci. Baa, kierowca autobusu też mnie nieraz nieźle wkurzy, bo cały czas tylko trąbi na lewo i prawo i w dodatku jeszcze hamuje jak popieprzony, niejednokrotnie do tego stopnia, że aż się pasażerowie samochodu? Też bym się kłóciła, nie wiem, ile to dla Ciebie dużo. Teraz to można za kilka tysiaków spokojnie kupić, a wiadomo, że mało kto miał wypaśny pierwszy samochód (chyba, że rodzice kupili). Nie musisz przecież codziennie używać samochodu. Mój chłopak mało używa samochodu. Mieszka w centrum i gdzie się da, to chodzi na nogach (bo woli, bo mniej problemów z parkowaniem i staniem w korkach),a do pracy jeździ komunikacją miejską. Z dwóch głównych powodów - wychodzi mu sporo taniej niż podróż samochodem oraz omija korki. Co nie zmienia faktu, że nieraz samochód się wiem czemu tak jest ale na samą myśl że mam wsiąść i zaraz prowadzić samochód robi mi się niedobrzeMyślę, że tutaj jest pies pogrzebany. Może masz jakiś lęk związany z prowadzeniem pojazdu? 34 Odpowiedź przez Metyl 2015-10-31 12:05:50 Metyl Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-28 Posty: 7,810 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Ach te szufladki kochane. *** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. *** 35 Odpowiedź przez theonlyone 2015-10-31 12:13:09 theonlyone Net-Facet Nieaktywny Zawód: CNC Zarejestrowany: 2014-10-05 Posty: 1,492 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Moim zdaniem prawo jazdy jest potrzebne,samochód,może faktycznie nie każdemu,ale można znaleźć się w sytuacji,że będziemy nagle potrzebowali samochodu,więc kupujemy,a po prawko już tylko sięgamy do półki U mnie na wsi praktycznie każdy facet ma prawko i samochód,bo niby jak miałby się dostać do/z pracy ?Niektórzy nie mają,ale nie będę tutaj pisał,co to za typ ludzi Stronger and stronger ... 36 Odpowiedź przez Goldenna 2015-10-31 12:53:37 Goldenna Słodka Czarodziejka Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-03-23 Posty: 182 Wiek: 31 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Mi się tam podoba jak facet siedzi za kółkiem i prowadzi tak lekko i zwiewnie swoje autko taki mam fetysz, ale w sumie jego sprawa czy ma prawko czy nie, na pewno nie miałoby to wpływu na to czy mi się podoba czy nie. Mieszkam na wsi i odkąd mam to cholerne prawko (zdawałam nie powiem ile razy, bo się wstydzę) moje życie jest o wiele łatwiejsze (choć nie jestem super kierowcą i dalsze trasy mnie przerażają). Więc skoro nie ma, to ja go mogę wozić. Jedyne co mi się nie podobało, to fakt, że jeden mój kolega zagrał księżniczkę, nie zdał 4 razy i stwierdził, że nie robi, bo się egzaminatorzy na niego to słabe, bo ja nieraz z płaczem szłam na egzamin, ale szłam. "Czyż to nie miłość sprawia, że pada deszcz?Woda zmienia się w chmurę i z radością uderza o ziemię, by nawilżyć wszystkie nasiona..." 37 Odpowiedź przez Lwica_ 2015-10-31 12:56:59 Lwica_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 885 Wiek: 23 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Metyl napisał/a:Ach te szufladki konkretnie szufladki masz na myśli?Posiadanie prawka ułatwia życie, zwiększa poczucie niezależności i jest ogromnym udogodnieniem. 38 Odpowiedź przez Martainn 2015-10-31 13:06:15 Martainn Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 9,913 Wiek: 30 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Prawko mam 12 lat, ale jeżdżę radzko. Raz, że nie lubię i motoryzacja całkiem mnie nie interesuje, a dwa że sprzedałem rok temu samochód bo tylko stał i koszty generował. Miasto jest małe, a ja dla zdrowotności wolę się przejść na piechotę lub pojechać rowerem. Do pracy mam 5 minut. Ale jednak po nowym roku kupię nowy, bo z dzidzią to już jednak inaczej. Mój tata całe życie samochodu ani prawka nie miał i nie było mu potrzebne. 39 Odpowiedź przez Lwica_ 2015-10-31 13:15:05 Lwica_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 885 Wiek: 23 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Martainn napisał/a:Ale jednak po nowym roku kupię nowy, bo z dzidzią to już jednak o to mi chodzi. Czy wyobrażasz sobie robić prawo jazdy dopiero teraz, po urodzeniu się dziecka? Moim zdaniem, jeśli jest okazja i trochę odłożonej kasy, warto zrobić to prawko dla świętego spokoju, bo w życiu zdarzają się tak różne sytuacje, że nigdy nie wiadomo, kiedy może się ono przydać. Nikt nie każe nikomu jeździć od razu po nabyciu uprawnień. Chodzi tylko o ten papierek i ew. możliwość jazdy, gdy stanie się to konieczne. 40 Odpowiedź przez Metyl 2015-10-31 15:45:08 Metyl Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-28 Posty: 7,810 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Wszystkie szufladki. *** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. *** 41 Odpowiedź przez amix128 2015-10-31 16:25:18 amix128 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-10-31 Posty: 5 Wiek: 25 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Dla mnie nie ma to żadnego znaczenia, różne typy facetów są jedni lubią samochody, innych to nie interesuje. 42 Odpowiedź przez Lwica_ 2015-10-31 19:58:48 Lwica_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 885 Wiek: 23 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Metyl napisał/a:Wszystkie mi je i nazwij, bo nie zauważyłam żadnej ^.^ 43 Odpowiedź przez Metyl 2015-10-31 20:04:01 Metyl Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-28 Posty: 7,810 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Tja, na pewno. *** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. *** 44 Odpowiedź przez Katharsis69 2015-11-01 00:24:54 Katharsis69 Wróżka Bajuszka Nieaktywny Zarejestrowany: 2012-12-06 Posty: 219 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Tak, czegos by mi brakowalo zapewne tego prawa jazdy 45 Odpowiedź przez Lwica_ 2015-11-01 03:11:39 Lwica_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 885 Wiek: 23 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Metyl napisał/a:Tja, na pewno. Dogadanie się z Tobą - dramat, 46 Odpowiedź przez Metyl 2015-11-01 10:40:38 Metyl Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-28 Posty: 7,810 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Dlaczego? Wydaje mi się że doskonale wiesz o czym mówię i tylko się droczysz. *** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. *** 47 Odpowiedź przez Iris7 2015-11-01 11:10:42 Ostatnio edytowany przez Iris7 (2015-11-01 11:12:41) Iris7 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-07-08 Posty: 1,779 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Najpierw trzeba sobie wyjaśnić jedną podstawową rzecz: mniej męski będzie facet, który będzie miał na tym tle kompleksy, będzie się z tym źle czuł. Tom94 napisał/a:Od paru dni rozmawiam ze znajomymi i rodziną o prawie jazdy i o tym jak to wpływa na atrakcyjność nie ukrywałem i nie ukrywam nadal iż nie lubię za bardzo jeździć samochodem, zwyczajnie mnie to nie kręci...Jak to możliwie? Tom94 napisał/a:Mimo że co prawda lekcji w praktyce miałem ledwie trzy po dwie godziny każda to zaskakująco łatwo przyszło mi opanowanie to mnie zupełnie nie kręci, irytuje mnie to jak inni kierowcy utrudniali mi jazdę do tego cena samochodu też do najtańszych nie należy, nie wspominając o paliwie które ciągle samochodu to właściwie nie jest duży problem, używane można dorwać w niezłym stanie i w bardzo koszystnej cenie. Utrzymanie samochodu to faktycznie większy problem. Jednak im tańsze autko, tym jego utrzymanie tańsze. Sama mam zakusy by uzbierać, bo mnie natomiast kręci poczucie wolności, czyt. mogę wsiąść do mojego samochodu kiedy mi się podoba, wrzucić moje "klunkry" i pojechać na drugi koniec Polski/świata. Taką mam fantazję, o!Tom94 napisał/a:Teraz druga część mojego a zwłaszcza rodzina uważają że obowiązkiem każdego faceta jest mieć prawo jazdy i samochód, są wręcz zdumieni faktem że ja wcale nie interesuje się motoryzacją i znajomymi o tyle jest prościej że raz o konkretnie powiedziałem to co uważam i już więcej nie drążyli tematu, z rodziną jednak jest gorzej, cokolwiek powiem to oni i tak wiedzą lepiej i prawdę mówiąc już zaczynam tracić do nich jazdy się przydaje - to niewątpliwe. Przyda się nawet komuś, kto auta nie ma, bo w razie np. zasłabnięcia mamy, będziesz mógł ją szybko przetrasnportować do szpitala, na zakupy też łatwiej z samochodem (mam na myśli duże zakupy, nie dwie bułki i serek) lub zmienić pijanego kolegę, jeśli ty będziesz trzeźwy. Co do stwierdzeń, że to umniejsza męskości - równie dobrze można powiedzieć, że kobieta, która nie chodzi codziennie w szpilkach jest mniej kobieca. Moim zdaniem to umniejsza zaradności i niezależności - niezależnie od żebyś zrobił to dla siebie, ale jeśli nie czujesz takiej potrzeby, to odpuść. 48 Odpowiedź przez Airuf 2015-11-01 13:23:48 Airuf Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-02-10 Posty: 579 Wiek: 38 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Dołożę swoje "prywatne" nie mam prawka- raz w życiu usłyszałem na głos wypowiedziane zdanie przez jakaś koleżankę koleżanki której za bardzo nie znam że facet bez prawka to nie facet (niestety, dalej nie urosły mi piersi)- 2 dziewczynom z którymi się kiedyś spotykałem podczas dyskusji/kłótni "wymsknęło" się coś o moim braku prawka i samochodu - jako o jednej z moich wad...Co o tym myślę? W sumie nic, mam dziewczynę która nie traktuje tego jako wady czy skazy na męskości, rozumie czemu nie mam i nie naciska, chociaż sam wiem ze niedługo się za to zabiorę. Za to często się śmiejemy że nigdy nie będę mógł jej dogadać że poleciała na samochód czy motor ;] 49 Odpowiedź przez znachor 2015-11-01 22:21:05 znachor Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-11-01 Posty: 92 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?Istnieje coś takiego, co ja nazywam 'minimum oczekiwań'.Gdy poznaję kogoś, niejako z góry, choć nieświadomie zakładam, że jego wykształcenie oscyluje pomiędzy zawodowym a w jakieś sytuacji okaże się, że owa osoba ma doktorat, to będzie pozytywne zaskoczenie, gdyby zaś wyszło, że zakończyła edukację w połowie gimnazjum, byłoby zaskoczenie przykład: jeśli kobieta poznaje faceta przez internet nie wiedząc jak wygląda, potem umówi się z nim, a na spotkaniu okaże się, że klient jest niższy od niej o głowę, to zapewne będzie mocno gdzieś z tyłu głowy miała przeświadczenie, że facet 'powinien' być przynajmniej równego wzrostu, a najlepiej wyższy. W obecnych czasach prawo jazdy również zalicza się do 'oczekiwanych minimów'.O ile w wieku Autora wątku, jego brak można jeszcze przeboleć, o tyle za kilka lat będzie to już wyraźny defekt, w pewnych sytuacjach wręcz dorosłego mężczyzny z pretensjami do niezależności jakieś mieszkanie i jakiś samochód to niezbędne atrybuty, czy się to komuś podoba czy wątku w tym dziale sugeruje, że temat prawa jazdy rozpatrujemy w kontekście ile mogę sobie wyobrazić parę licealistów jadących na wakacje pociągiem, a do opery z buta; to zapakowanie trzydziestoletniej kobiety w sukni balowej do tramwaju już mi się nie w takich a nie innych realiach kulturowych i obrażanie się na nie raczej mało komu zaimponuje, natomiast może mocno zaszkodzić. 50 Odpowiedź przez truskaweczka19 2015-11-01 22:52:34 truskaweczka19 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2011-02-21 Posty: 17,177 Wiek: 26 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? No to tym bardziej autor nie powinien się zmuszać, jest młody i to jak dla mnie nie jest szczególna wada, są rzeczy ważniejsze i to o wiele, a jak dla innej kobiety jest to trudno. Nic na siłę nie ma co robić. Niektórzy cenią sobie mobilność, inni mniej, a i tak mają dobrze np ja, bo dojazd dobry i czasem może autem byłby szybszy, ale za auto więcej wydatków na paliwo i póki nie stać, to nie ma co i tak też jest ok. "Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"Wisława Szymborska 51 Odpowiedź przez Lwica_ 2015-11-02 01:19:36 Lwica_ Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2013-05-02 Posty: 885 Wiek: 23 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Metyl napisał/a:Dlaczego? Wydaje mi się że doskonale wiesz o czym mówię i tylko się gdybym wiedziała, nie prosiłabym o podanie nazw szufladek. Nie należę do lasek, które wymyślają sobie droczenie na forach, więc kompletnie nie rozumiem Twojego błędnego sprawa - skoro o coś pytam, odpowiedz, zamiast dorabiać do tego bezsensowne ideologie. Bo minęły dwa dni, a ja dalej nie wiem, o jakie szufladki tu chodzi. 52 Odpowiedź przez am0k 2015-11-02 10:59:48 am0k Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-11-26 Posty: 168 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Też mnie ciekawi o jakie szufladki chodzi prawko zawsze się może przydać i według mnie trzeba je mieć nawet jak się nie ma auta. Nawet jak prywatnie się nie korzysta to praktycznie w każdej pracy może być potrzebne gdzieś jechać, coś załatwić i co wtedy? Prosisz o szofera? Kolejna kwestia to oszczędność czasu. Bo pieniądze które się na auto wydaje zawsze można zarobić ale czasu się nie odzyska. 53 Odpowiedź przez cslady 2015-11-02 11:22:47 Ostatnio edytowany przez cslady (2015-11-02 11:23:14) cslady 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-01-02 Posty: 8,041 Wiek: 29 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Ja też uważam, że warto zrobić prawo jazdy, nawet jeśli nie ma się samochodu i nie planuje jeździć. Zawsze już jest ten papier i nie trzeba przechodzić całego kursu, np. gdy ma się już dzieci. A przecież można wziąć sobie kilka godzin nauki jazdy, kiedy zaczyna się jeździć po długiej przerwie od zdania. Mnie rodzice "zmusili" do zrobienia prawa jazdy i cieszę się z tego. Na kurs chodziłam jeszcze przed 18-stką, a prawo jazdy dostałam jakieś 3 miesiące po jej skończeniu. Swojemu dziecku też bym kazała robić, bo moim zdaniem to jest jakaś podstawa w obecnych czasach. A moje koleżanki, które planowały, że zrobią sobie na studiach, nigdy już tego prawka nie zrobiły. Ze mną byłoby tak samo, bo nigdy nie widziałam siebie jako kierowcy i to byłby błąd. No tutaj mężczyzna ogromnie by tracił, gdyby nie miał prawa jazdy. Nie chcę mieć dziecka, które to ja muszę wozić. "I guess all I can do is embrace the pandemonium; find happiness in the unique insanity of being here, now." 54 Odpowiedź przez adiafora 2015-11-02 11:34:13 adiafora Gość Netkobiet Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? znachor napisał/a:Istnieje coś takiego, co ja nazywam 'minimum oczekiwań'.Gdy poznaję kogoś, niejako z góry, choć nieświadomie zakładam, że jego wykształcenie oscyluje pomiędzy zawodowym a w jakieś sytuacji okaże się, że owa osoba ma doktorat, to będzie pozytywne zaskoczenie, gdyby zaś wyszło, że zakończyła edukację w połowie gimnazjum, byłoby zaskoczenie przykład: jeśli kobieta poznaje faceta przez internet nie wiedząc jak wygląda, potem umówi się z nim, a na spotkaniu okaże się, że klient jest niższy od niej o głowę, to zapewne będzie mocno gdzieś z tyłu głowy miała przeświadczenie, że facet 'powinien' być przynajmniej równego wzrostu, a najlepiej wyższy. W obecnych czasach prawo jazdy również zalicza się do 'oczekiwanych minimów'.O ile w wieku Autora wątku, jego brak można jeszcze przeboleć, o tyle za kilka lat będzie to już wyraźny defekt, w pewnych sytuacjach wręcz dorosłego mężczyzny z pretensjami do niezależności jakieś mieszkanie i jakiś samochód to niezbędne atrybuty, czy się to komuś podoba czy wątku w tym dziale sugeruje, że temat prawa jazdy rozpatrujemy w kontekście związkowym. O ile mogę sobie wyobrazić parę licealistów jadących na wakacje pociągiem, a do opery z buta; to zapakowanie trzydziestoletniej kobiety w sukni balowej do tramwaju już mi się nie w takich a nie innych realiach kulturowych i obrażanie się na nie raczej mało komu zaimponuje, natomiast może mocno niektorzy przychodza do opery tak ubrani, ze spokojnie mozna ich zapakowac na rower :-DAle masz racje, Znachor, popieram :-) 55 Odpowiedź przez kiedysbylam 2015-11-02 12:45:19 kiedysbylam Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-01 Posty: 972 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Ciekawie czyta sie rozne komentarze bo pokazuje to poraz kolejny jak ROZNE ludzie maja podejscie do tej samej sprawy. Mysle ze powodow jest wiele - zalezy to od wychowania chyba przede wszytskim i tego jak to bylo/ jest u nas w domu, w rodzinie. Uwazam ze to wyznacza nam jakas 'norme' i w tej jak czesc osob wyzej, posiadanie prawa jazdy uznaje za cos 'oczywistego'. Niezaleznie jak czesto bedzie sie uzywalo ( w moim zyciu i tak i tak samochod zawsze byl obecny na codzien), powinno sie prawo jazdy miec, tak samo jak ktos porownal to do znania tabliczki mnozenia czy posiadania podstawowej wiedzy np na temat Polski. Niezaleznie czy zuwam tego codziennie czy raz na kilka lat, jest to dla mnie oczywiste, ze powinno sie pewne rzeczy wiedziec. Poza tym, w moim przypadku po prostu auto lub dwa zawsze byly w gospodarstwie domowym (i nie mowie ze byly to limuzyny za miliony zlotych ale po prostu jakies tam auta 10lat w gore). Jezdzi tata, jezdzi mama (choc niechetnie i nie jest najlepszym kierowca no ale prawko od zawsze miala). Jezdzi kazda najblizsza ciocia (kobiety 50plus) czy kuzyn, kuzynka - tak zawsze bylo. Nie twierdze ze jesli w innych rodzinach nie ma aut to sa to ludzie gorsi w jakikolwiek sposob (bo absolutnie), natomiast to sprawilo ze poruszniae sie autem (jeszcze jako nastolatka, kiedy ktos mnie gdzies zawozil) bylo norma. Dlatego juz przed 18 zapisalam sie na kurs a tuz po urodzinach zdalam egzamin. To samo zrobil moj mlodszy brat 3 lata pozniej. od 8 lat mieszkam za granica i tu rowniez mam auto i nim jezdze. Nie wyobrazam sobie miec faceta bez prawka. Dlaczego? Po prostu - to by oznaczalo dla mnie albo ze mam przesiasc sie na komunikacje miejska teraz, kiedy cale swoje zycie jezdzilam autem w duzej mierze, albo ze to zawsze JA bede go/ nas wozic wszedzie ( jest to sprzeczne z jakimis moimi pogladami i tak, czulabym sie bardziej mesko od niego gdybym za kazdym razem, deszcz czy snieg ja mam prowadzic aut ociemna noca, a on sobie siedzi obok np).A tak, jest swoboda, jest niezaleznosc. Czesto prowadze ja ( z wyboru), zeby np facet mogl sie napic, ale milo jest jak np jest ciemno, mokro (ogolnie gorsze warunki na drodze) i wtedy facet przejmuje inicjatywe i mowi ze pojedziemy jego autem a ja nie musze sie niczym przejmowac - jest to wtedy jakies rownouprawnienie uwazam. Albo ze facet moze mnie po prostu czasem odebrac z miasta jak np wyjde z kolezanka. Nie mowiac juz po prostu o pojechaniu na weekend, na wakacje, zebysmy zawsze musieli jechac autobusem/ pociagiem. Tak, wsiadamy, zabieramy ile i co chcemy i jedziemy przed siebie )Nie wyobrazam sobie rowniez ze jeste mw Polsce ze swoim facetem i on jako jedyny z 'nas' nie ma prawa jazdy. Nie wiem, zepsuje sie auto mojemu ojcu i to ja musze jechac i go holowac np. No to wszytsko sa przykaldowe sytuacje, ale ktore sei zdarzaja raz na jakis czas. Tak samo jak to, ze mi zepsuje sie auto np na dordze - i co ? Moge liczyc na wszytskich (kolega, brat) ale nie na swojwego faceta? Nie, mi by to nei gralo. Ale tak jak pisalam na poczatku to zalezy od naszego wlasnego zycia, jak bedziemy postrzegac pewna sprawy. 56 Odpowiedź przez Martainn 2015-11-02 13:02:18 Martainn Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 9,913 Wiek: 30 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski?A mój jak go już kupię to pewnie też większość czasu będzie stał na parkingu, poza wakacjami i czasem jak będzie trzeba gdzieś z dzieckiem jechać, bo ja nadal będę chodził na piechotę lub jeździł rowerem. A czaję się na Hondę Accord w automacie i kombi, albo jakbym nie trafił bo ciężko to Saab 9-3 II. 57 Odpowiedź przez On-WuWuA-83 2015-11-02 13:13:27 Ostatnio edytowany przez On-WuWuA-83 (2015-11-02 13:17:46) On-WuWuA-83 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-19 Posty: 2,032 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? kiedysbylam napisał/a:Nie wyobrazam sobie miec faceta bez prawka. Dlaczego? Po prostu - to by oznaczalo dla mnie albo ze mam przesiasc sie na komunikacje miejska teraz, kiedy cale swoje zycie jezdzilam autem w duzej mierze, albo ze to zawsze JA bede go/ nas wozic wszedzie ( jest to sprzeczne z jakimis moimi pogladami i tak, czulabym sie bardziej mesko od niego gdybym za kazdym razem, deszcz czy snieg ja mam prowadzic aut ociemna noca, a on sobie siedzi obok np)..Ja też bym wolał kobietę z prawem jazdy (a dlaczego to niżej ) ale jak tak się patrzę na przykład moich rodziców gdzie ojciec ma już ze 35l prawo jazdy a mama nigdy nie jeździła to myślę sobie, że chyba dałbym radę wozić ją całe życie jakby nie miała ^^ tak jak ojciec moją matkę - wcześniej bo teraz to się rozłożyło na niegoi jak potrzeba to na mnie i rodzeństwo . Chociaż trzeba powiedzieć, że nie raz to jest/był krzyż hehehe ją wozić ze względu na to że szybko nie lubi jeździć i cały czas są o to małe sprzeczki. Szybko to tak 80-90km/h. A i nigdy nie lubiła jak się wyprzedza inne samochody Czesto prowadze ja ( z wyboru), zeby np facet mogl sie napic, ale milo jest jak np jest ciemno, mokro (ogolnie gorsze warunki na drodze) i wtedy facet przejmuje inicjatywe i mowi ze pojedziemy jego autem a ja nie musze sie niczym przejmowac - jest to wtedy jakies rownouprawnienie masz u mnie wielkiego "+" ;D Martainn napisał/a: w automacieWypluj te słowo xD. Mam właśnie w automacie i w sumie drugi raz nie kupię. Samochód ma sporo kucy na pokładzie ale jednak to nie jest to co wajchowanie manualem . Dodatkowo automat pali z 1,5l więcej. Pseudo: WuWuś 63463780 58 Odpowiedź przez kiedysbylam 2015-11-02 13:29:44 kiedysbylam Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-05-01 Posty: 972 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? On-WuWuA-83 napisał/a:kiedysbylam napisał/a:Nie wyobrazam sobie miec faceta bez prawka. Dlaczego? Po prostu - to by oznaczalo dla mnie albo ze mam przesiasc sie na komunikacje miejska teraz, kiedy cale swoje zycie jezdzilam autem w duzej mierze, albo ze to zawsze JA bede go/ nas wozic wszedzie ( jest to sprzeczne z jakimis moimi pogladami i tak, czulabym sie bardziej mesko od niego gdybym za kazdym razem, deszcz czy snieg ja mam prowadzic aut ociemna noca, a on sobie siedzi obok np)..Ja też bym wolał kobietę z prawem jazdy (a dlaczego to niżej ) ale jak tak się patrzę na przykład moich rodziców gdzie ojciec ma już ze 35l prawo jazdy a mama nigdy nie jeździła to myślę sobie, że chyba dałbym radę wozić ją całe życie ^^ tak jak ojciec moją matkę - wcześniej bo teraz to się rozłożyło na niegoi jak potrzeba to na mnie i rodzeństwo . Chociaż trzeba powiedzieć, że nie raz to jest/był krzyż hehehe ją wozić ze względu na to że szybko nie lubi jeździć i cały czas są o to małe sprzeczki. Szybko to tak 80-90km/h. A i nigdy nie lubiła jak się wyprzedza inne samochody Czesto prowadze ja ( z wyboru), zeby np facet mogl sie napic, ale milo jest jak np jest ciemno, mokro (ogolnie gorsze warunki na drodze) i wtedy facet przejmuje inicjatywe i mowi ze pojedziemy jego autem a ja nie musze sie niczym przejmowac - jest to wtedy jakies rownouprawnienie masz u mnie wielkiego "+" ;D no wlasnie chyba na tym to powinno polegac.... nie jestem ksiezniczka ktora nie da z siebie 'nic' - np w kwestii prowadzenia samochodu, pomocy, podwiezienia, a napisze ze 'moj facet ma mnie wdzedzie wozic'. Nie, mam wysokie wymagania co do samej siebie i w tej kwestii tak samo podchodze do faceta. Czegokolwiek to dotyczy, jesli ma sie starac tylko jedna strona, to jest to chore. Tak samo tutaj - milo jesli sam proponuje ze przyjedzie po mnie wieczorem z baletow z kolezanka (jak sam twierdzi nie wyobraza sobie siedziec przed tv zebym ja sie tlukla autobusami po nocach; zaznaczam ze nie mowie o wyjsciach co tydzien, ale raz na kilka miesiecy). Milo jest jesli w urodziny czy Boze Narodzenie moge elegancko sie ubrac i zalozyc szpilki i kiedy nie musze sie martwic ze zmarzne albo bedzie mi niewygodnie, a to on wtedy prowadzi i 'zajmuje sie' dojazdem. Natomiast, z mojej strony, z przyjemnoscia raz na jakis czas to ja prowadze w drodze ze wspolnej imprezy, a on moze sie napic i zrelaksowac. Kiedy jego auto jest u mchanika to ja moge mu pomoc pozyczajac mu swoje lub gdzies go podrzucajac. I wtedy nie ma problemu - bo jest to dla mnie logiczne, w przeciwienstwie do tego gdybym zawsze, wszedzie miala go wozic. Co do Twojego podejscia do tego ze przezylbys dziewczyne bez prawka - rozumiem i potwierdza to moje teorie ze rodzice/ wzorce w domu bardzo wplywaja na to co jest dla nas normalne a co dziwne. 59 Odpowiedź przez Martainn 2015-11-02 14:15:01 Martainn Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2014-08-05 Posty: 9,913 Wiek: 30 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? On-WuWuA-83 napisał/a:Wypluj te słowo xD. Mam właśnie w automacie i w sumie drugi raz nie kupię. Samochód ma sporo kucy na pokładzie ale jednak to nie jest to co wajchowanie manualem . Dodatkowo automat pali z 1,5l ja właśnie nigdy nie kupię już manuala, po tym jak pojeździłem automatem. Szkoda mi czasu na niepotrzebne nikomu czynności:D Szczególnie jak są duże korki, albo w dłuższej trasie. Akurat o palenie to się tam zbytnio nie boję. Miałem ścierę cosworth to nic mnie nie zaskoczy:D Ale przyznać trzeba że ciąg to ten staruszek miał. Dlatego 20 letni poszedł jeszcze za dobre pieniądze. 60 Odpowiedź przez Metyl 2015-11-02 17:01:26 Metyl Net-facet Nieaktywny Zarejestrowany: 2013-04-28 Posty: 7,810 Odp: Czy facet bez prawa jazdy jest dla was mniej męski? Lwica_ napisał/a:Nie, gdybym wiedziała, nie prosiłabym o podanie nazw to jakie? Bo z tego co tu czytam do jakichś 50% kobiet prawo jazdy u faceta to obowiązek/warunek konieczny/powód do zainteresowania/zerwania z danym to że nie ma prawda jazdy niemal odgórnie robi z niego życiowego niedorajdę, mało atrakcyjnego faceta, beznadziejną partię, niezaradnego w tych rzekomo 'życiowych sytuacjach' faceta i tak dalej i tak dalej. I sorry ale gdzieś tu w wątku rzucony tekst 'jak ja mogę mieć to facet tym bardziej musi' czy jakoś tak jest kompletnie idiotyczny chociaż na pozór wydaje się być dobrze ja sobie mogę rzucać tekstami że jak dziewczyna nie wiem, nie potrafi gotować to jest beznadziejną partią, jak nie umie przyszyć guzika to tak samo. Ktoś powie że to coś zgoła innego, że nie ta kategoria problemu. Taa? Tylko jakoś przy prawie jazdy się słyszy że to to samo co np: zdanie matury czy umiejętność porozumiewania się w chociaż jednym obcym języku. Więc skoro to jest podstawa to może dla mnie to np: gotowanie jest podstawowe? No właśnie. Więc ok, rozumiem że jak ktoś ma prawo jazdy to może być dla kogoś ciekawszy ale stwierdzanie, że jak facet go nie ma to nie ma co się nim interesować w ogóle jest kompletnie odjechane mówiąc kolokwialnie. A spotykałem już tego typu 'dziewczynki' po 30stce więc nawet wiek tu nie ma nic do rzeczy. *** Ojciec jest dla ciebie uosobieniem Boga. A jeśli nie znasz swojego ojca, jeśli twój ojciec dał nogę albo nigdy nie ma go w domu, to jakie jest twoje wyobrażenie o Bogu? *** You never know how strong you are until being strong is the only choice You have. *** facet sam w domu :) facet sam w domu :) zapewne nie raz Wam zdarzyło: rodziców nie ma, impreza, bałagan, pusta lodówka. nie raz natknęłam się na jednego z moich kolegów błąkającym się po rozwalonym mieszkaniu, jedzącym krakersy z ketchupem ,nie robiącym prania do powrotu ukochanej mamy. jak to jest u Was, co moi panowie? wiem że takich przypadków jest zdecydowana większość, ale pojawiają się też chłopcy dający sobie radę w warunkach ekstremalnych. porozmawiajmy, jednak, o tych pierwszych przykład może stanowić mój dobry przyjaciel, który po wyjeździe rodziców wodę na makaron gotował w czajniku... ... To, co widzisz jest niczym; to, co kochasz- obróć się, a zginie. Owidiusz, Przemiany, Mit o Narcyzie. Ithilien Lady Posty: 54Rejestracja: ndz 9:48 autor: Jakub Cieślak » pn 9:44 Jestem zdecydowanie jednostką samodzielną, w zasadzie to już się szykuję na swoje. Umiem obsługiwać pralkę, umiem gotować (i uwielbiam gotować), umiem robić zakupy (moja luba ma do mnie pretensje, że zakupy robimy niby wspólnie, ale ona czuje się tam zupełnie niepotrzebna) i umiem sprzątać dom. Z tym, że.... kiedyś jakoś miałem na to wszystko więcej ochoty i potrafiłem sam z siebie po prostu zacząć porządnie sprzątać dom łącznie z myciem podłóg i wycieraniem wszelkich kurzy i fornitowaniem mebli. Teraz już mi się mniej chce to wszystko robić. Rzadziej zdarza mi się samemu z własnej woli dokładnie posprzątać, ale jak mnie zagonią, to ruszę się. W domu jest nie do pomyślenia, że jak rodzina powraca to zastaje bałagan. Na moment powrotu musi być wszystko tip- top. Wtedy się biorę za porządki. Jednej rzeczy nie umiem- nie umiem dbać o kwiatki, wszystkie mi szybko padają. Masakra, bo lubię jak mi coś rośnie zielonego i z kwiatkami. Nie lubię prasować rzeczy. Straszna nuda. Jestem za to diabelsko dumny z jednej rzeczy- pomalowałem cały dom. Wybraliśmy z rodziną kolory do pokojów, kupiliśmy sprzęt, a na malowanie rodzice pojechali sobie na działkę a ja wskoczyłem w wir malowania. Widoczne efekty mojej ciężkiej pracy to chyba naprawdę najprzyjemniejsze uczucie satysfakcji. Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW autor: Alganothorn » pn 12:41 tak na wstępie: organicznie nie znoszę keczupu, ketchupu, a nawet keczapu....koszmar! jak można profanować nim krakersy (bardzo zacne pożywienie każdego brydżysty, zwłaszcza 'krakersy brydżowe' ) zmywać zmywam, gotować gotuję (nie przepdama za gotowaniem - moim żywiołem jest smażenie, pieczenie i sałatki, gotowanie mnie mało kręci...), zakupy robić robię (jestem specjalistą od wybierania np. mięsa i zieleniny)...jedyne co sobie podarowałem do obsługa pralki - na razie, jeśli muszę, korzystam ze ściągawki (instrukcji); lubię dokręcać śrubki i usprawniać takie drobiazgi, malowałem mieszkanie, przesadzałem kwiatki, dbam o futrzaki...to jest banalnie proste, wystarczy chcieć i się robi... owszem, zapał do czynności powtarzalnych spada, ale ciągle można sobie tańczyć z mopem myjąc podłogi i jest ok co do mojego pokoju, to jest on moim królestwem do którego rodzicielka sie nie wtrąca i mam tam taki porządek, jaki chcę - nie znaczenia co by się działo, a skoro tak jest, to sprzątam w trybie weekendowym dogłębnie i dorywczo w tygodniu...mi wystarcza, wiem gdzie co jest i kurzem nie zarasta pozdrawiam We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: Jakub Cieślak » pn 17:23 A widzisz, ze mnie pan złota rączka by nie był. Pomalować potrafię, ale jak zaczynają się technikalia to nie mam do tego daru. Nie będę miał problemów z naprawą, czy wymianą, ale zajmie mi to wiele więcej czasu, bo będę musiał dokładnie tą rzecz wykonać i się do niej przyłożyć. Niektórzy po prostu podchodzą i w mig wiedzą co i jak zrobić. Ja tak nie umiem. Rower umiem reperować- o, to jedyne. Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW autor: Ryan O'Connell » pn 17:45 Eeee. Nie mam takich problemów. Studiuję poza domem i jakoś do miesiąca bez problemu potrafiłem sam przeżyć, bez prania przez mamusię, etc. Dłużej nie było potrzeby, ale też dał bym sobie radę. Uważam nawet, że mogę się nawet zająć domem samemu długo, gdzie długo -> nieskończoności. Nie mam problemów ze sprzątaniem (lubię sprzątać!), z drobnymi naprawami (cieknący kran, uszkodzony kontakt, rozpadające się krzesło, itp.) czy załatwianiem własnych spraw. Dlatego uważam, że to stereotyp i raczej wynika z niechęci do życia w ładzie niż nieumiejętności przygotowania czegoś więcej niż tostów z keczupem. BTW: keczup rządzi, ale majonez i tak jest de best. Ryan O'Connell Rycerz Posty: 270Rejestracja: wt 12:44Lokalizacja: Częstochowa / Wrocław autor: Lechu » pn 18:06 A mi mama jeść robi, pierze, sprząta, prasuje, nawet mnie na spacer czasem wyprowadzi. No i oczywiście pieniązki daje, ale i tak wszystko co trzeba to ona kupuje Mówiąc poważniej, bardziej zaradni są ci, którzy mieszkają sami. Ja niestety nie mam możliwości narazie wyprowadzić sie z domu, mieszkam z rodzicami i tyle. Oczywiście nie znaczy to że nie przeżyję sam dnia, poradzę sobie. Uwielbiam sprzątać, kocham porządek. Gorzej u mnie z gotowaniem, ale nie jest tak źle żebym musiał na krakersach z keczupem jechać. Pranie to niestety nie moja działka, bo rodzicielka pierze wszystko na raz, i trudno żebym to ja jeden oddzielnie prał swoje rzeczy. Stąd też pralka to dla mnie czarna magia Stanowczo bardziej wolę "męskie" zajęcia, poradzę sobie bez problemu z remontem, malowaniem, tapetowaniem, itp. Umiem nawet gwoździa wbić . . . głową Ryan też mądrze mówi, niejednokrotnie syf w domu to tylko kwestia lenistwa, bo wielu z tych rzeczy można się nauczyć bez problemu. No i oczywiście, majonez rządzi Lechu Lord Posty: 1638Rejestracja: pt 12:41Lokalizacja: Guild Wars / Heroes Home autor: Ryan O'Connell » pn 18:12 Lechu: Pranie to żadna filozofia: dobierasz kolorystycznie (a w rękach pierzesz to, co bardzo farbuje), starasz się, by bęben (maszyny losującej, hehe) był jak najbardziej pełny (bo inaczej pralka dostanie nóg i wyjdzie) ustawiasz program i idziesz popisać posty na Katedrze. po 30-40minutach trzeba wyłączyć pralkę i rozwiesić ubranie. T-shirty na wieszakach, ale uważasz, żeby na linii wieszaka były szwy, bo inaczej Ci się "baboki" powyciągają. I to w sumie wszystko. Możesz uznać, że już potrafisz i to. A teraz smutna prawda: ponieważ rodzice mnie widzą 2-3 dni na miesiąc, to jak wracam czuję się jak pan. Śniadanko gotowe, obiadek, pranie... Sprzątać tylko sam muszę. Ale to tylko i wyłącznie dlatego, że poza domem tak długo jestem. Ryan O'Connell Rycerz Posty: 270Rejestracja: wt 12:44Lokalizacja: Częstochowa / Wrocław autor: Avathar » pn 18:54 hmm... Co to za chceca wokól faceta samego w domu ?? Ja jestem jednostką PRAWIE samowystarczalną jednośtką. Posiłek umiem zrobić , pranie umiem , prasować umiem , sprzątać umiem... no wiec teraz tylko pójść do pracy i kupić sobie mieszkanie...to ,że czasami faceci są bałaganiarze to może dlatego ,że im tam wygodnie Pozdrawiam. Avathar Lord Posty: 1245Rejestracja: sob 0:18Lokalizacja: Gdynia / Poznań Strona WWW autor: Ryan O'Connell » śr 9:43 Może niektórzy powinni pójść na ten kurs? Ryan O'Connell Rycerz Posty: 270Rejestracja: wt 12:44Lokalizacja: Częstochowa / Wrocław autor: RaF » czw 22:57 Hmmm... Co ja potrafię Jedzenie zrobić umiem (głównie pieczenie i smażenie, gotowanie sprowadzało się jak na razie tylko do podgrzewania, więc tu jeszcze będę musiał popracować ), porządek też (a że mi się nie chce, to inna sprawa - tak samo jak fakt, że zwyczajnie bardziej przytulnie czuję się w pewnym "kontrolowanym bałaganie" niż idealnym ładzie), drobne naprawy też (kiedyś zdarzyło mi się zlutować w garażu coś, co wysadziło korki w całym domu i musiałem się szybko uczyć póki rodziców nie było ), podlewać ogródek, przepędzać domokrążców... Bardzo opornie idzie mi płacenie rachunków, dlatego też tego nie robię ;) Ale póki co też nie mieszkam sam, tylko z rodzicami, tak więc przetestowanie praktyczne moich umiejętności dopiero za jakiś czas. Musztarda rządzi Szczególnie do pieczeni z rusztu A, i słyszałem że znajomi mieszkający w akademiku mojej uczelni są samodzielni... Ostatnio murowali ściany, bo inspektor chodził i był popłoch "Diese nadmierne sformalizowanie starożytnego prawa zeigt Jurisprudenz jako rzecz tego samego rodzaju, als d. religiösen Formalitäten z B. Auguris etc. od. d. Hokus Pokus des znachorów der savages" -- Karol Marks RaF Katedralny Malkontent Posty: 3498Rejestracja: pt 22:24Lokalizacja: Warszawa Strona WWW autor: Shizm » pn 14:47 Ja tam uwielbiam gotowac i nie nawidze sprzatac (w kazdej formie ), ale na razie mam dobrze, bo mi matka pierze, a do balagany w pokoju nikt sie nie czepia; fakt, ze ja prawie w domu nie przebywam (no moze teraz jak sesja, ale starzy daja mi spokoj-abym sie tylko nauczyl ). W pozniejszym moim zyciu tez nie bede mial za wiele pracy przy sprzataniu, bo ja bede gotowal i zmywal (jedyna znasna forma sprzatania), a moja zona (narazie tylko nazeczona) bedzie sprzatacx, no a pranie bedziemy robic razem Na bank sie bedzie to sprawdzac, bo moja nazeczona ma czest wolna chate i jakos sobie radzimy pozdrawiam!!!!!!!!! A dream that will come true is not a real dream Shizm Pretorianin Posty: 939Rejestracja: wt 11:09Lokalizacja: Guild Wars [MARS] autor: Alganothorn » pn 20:32 Jedna uwaga Shizm: coż, co się sprawdza przez 2 dni w tygodniu nie zawsze będzie się sprawdzać przez pozostałe 5 też... nie chcę siać defetyzmu, ale znam bardziej zgodne związki storpedowane prozą życia, co nijak nie zabija we mnie nadziei, że Wam się uda powodzenia... pozdrawiam We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: lopata » wt 11:48 jak ja nienawidze starootypów! że niby facet niepotrafi nic zrobić i że sprzątanie gotowanie to babska robota. To zacofany tok myślenia. lopata Pustelnik Posty: 1Rejestracja: pn 15:53 autor: Sorden » wt 17:57 Hmm... Samodzielnosci nauczylem sie preaktyznie w lutym. Stalo sie tak poniewaz, przeprowadzilem sie do mojego ojca, Niestety on ma bardzo luzackie podejscie do zycia i nic nie sprzata, zadko gotuje a o praniu to nawet nie chce wspominac Wiec Prac umiem, Gotowac srednio umiem (kuchenka mikrofalowa rzadzi ) A jesli chodzi o sprzatanie, to tez umiem, ale cholernie tego nie lubie (Co oczywiscie widac po mieszkaniu ). Jesli chodzi o bardeziej meskie zajecia to nigdy nie widzialem w tym problemu... tapetowanie, malowanie, tynkowanie itd... (czasami wychodzi lepiej, a czasami gorzej ale zawsze:P) Aha... Ja tam wole krakersy z majonezem Love, Trance & Psychedelic ! Sorden Pretorianin Posty: 1238Rejestracja: wt 23:34Lokalizacja: Gliwice autor: Menthorn... » czw 17:19 ludzie jak ja byłem sam w domu 2 dni to pierwszego dnia była impra a 2 marzłem bo był styczeń a ja sprzątałem dom i wietrzyłem dom z zapachu fajek (ja nie pale ale co bede ludziom odmawiał) vody i piwa... Najwytrwalsze twory człowiecze wywodzą się z nienawiści, najczyściej lśni ostrze w ciemności nocy Menthorn... Wojownik Posty: 139Rejestracja: ndz 14:45Lokalizacja: Negerath Strona WWW autor: Chaon » czw 17:37 Moi rodzice i siostra niedługo wyjeżdżają nad morze, a ja i brat zostaniemy sami w domu. Wprawdzie nie będzie to "facet sam w domu" ale "faceci sami w domu" ale o to samo chodzi. Jakoś sobie poradzimy, jedzenie zrobić umiemy, z praniem itd też sobie damy radę, a w wolnym czasie będziemy grać w WFB i WFRP (ja jestem MG, a mój brat jest w drużynie czarodziejem [niedawno był uczniem] więc poprowadzę mu dni jego nauki magii)/ Czy nie czujesz całą swoją duszą jak staliśmy się niczym bogowie? Chaon Lord Posty: 1065Rejestracja: pn 23:20Lokalizacja: Szczecin autor: Menthorn... » czw 17:41 boshe jakja bym chciał żeby moja siostra lubiła rpg... Najwytrwalsze twory człowiecze wywodzą się z nienawiści, najczyściej lśni ostrze w ciemności nocy Menthorn... Wojownik Posty: 139Rejestracja: ndz 14:45Lokalizacja: Negerath Strona WWW autor: Jakub Cieślak » sob 7:01 Algu, nie lubisz ketchupu? A grillowe rzeczy nie miziasz w tej substancji? Do takich rzeczy to on mi jak najbardziej smakuje. A co do tematu, to kroi mi się tu obraz, że wszyscy znakomici forumowicze dobrze sobie radzą w warunkach samodzielności. Gratulacje, gratulacje. Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW autor: D3vi! » sob 9:13 hyhy bylem tydzien sam... nie robilem imprez bo wiedzialem czym to sie moze skonczyc, pierwsze 3 dni spoko( dobre jedzonko, wszystki rzeczy czyste itp), nastepne 2 dni juz bylo ciezej( slabsze jedzenie, i polowa ubran brudnuch a ja nawet pralka sie nie umialem obsluzyc ) ostatnie 2 dni to prawdziwy HORROR praktycznie nic do jedzenia, wszedzie burdel, zaspanny kompletnie nawet nie mialem sily posprzatac do powrotu rodzicow D3vi! Najemnik Posty: 87Rejestracja: czw 17:17Lokalizacja: w jakimś okopie, z rozkazu Marcusa :D autor: Alganothorn » sob 17:12 nie używam ketchupu nigdy i nigdzie - ewentualnie sos pomidorowy, ale robiony samodzielnie, z pomidorów, a nie koncentratów... z tego typu 'używek' korzystam w postaci musztardy d3vil - jeszcze wiele 'tygodni' przed Tobą... pozdrawiam We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: bejzkik » ndz 20:16 a u mnie krawat, koszula, spodnie na kant, mieszkaie jak z ikei szyt porządku załączył bym zdjęcia ale wszystko mi z dysku wyparowało kilka dni temu bejzkik Lord Posty: 1581Rejestracja: sob 11:27Lokalizacja: sosnowiec/krakow Strona WWW autor: Jakub Cieślak » ndz 21:01 Sam już żyjesz, grim? A wieczorem idziesz do klubu anonimowych alkoholików, albo gości, którym usunięto jądra i myślisz o założeniu klubu, gdzie będzie można prać się bez opamiętania po gębach? Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW autor: bejzkik » ndz 21:06 takie życie jakub, takie życie bejzkik Lord Posty: 1581Rejestracja: sob 11:27Lokalizacja: sosnowiec/krakow Strona WWW autor: Chaon » ndz 21:37 Jakubie, odkryłeś prawdę. Ta koszulka z avatara Grima została stworzona specjalnie po to, aby stwarzać wrażenie drugiej twarzy i odciągać ciosy od prawdziwej. Ja tam kechup lubię. Mogę nawet wżerać sam żółty ser polany kechupem bez niczego. Albo bułki z żółtym serem i kechupem, parówki z kechupem, suchy chleb z kechupem (to jak zostaliśmy z bratem w domu i się nikomu nie chciało iść do sklepu żeby coś do jedzenia kupić )... Pozdrawiam Czy nie czujesz całą swoją duszą jak staliśmy się niczym bogowie? Chaon Lord Posty: 1065Rejestracja: pn 23:20Lokalizacja: Szczecin autor: Einar » pn 8:46 Keczup jest dobry. Ale tylko w wersji very ostry. I Hell mans. Czy jakoś tak Einar Najemnik Posty: 83Rejestracja: pn 9:49Lokalizacja: Warszawa autor: Alganothorn » pn 15:58 problemem jest, kiedy zaczyna się jeść kanapki z dżemem i ketchupem, ale chyba nikt z Was nie jest już na tym etapie uzależnienia... grim - czy można kupić u Ciebie mydło? słyszałem, że jest świetnej jakości... pozdrawiam We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: Jakub Cieślak » pn 20:40 W pracy nie zwracają uwagi na pogarszający się stan facjaty i odzienia? Ja tam wolę musztardkę i to najlepiej francuską. Nie rozumiem ludzi, którzy objadają się byle czym. Nawet jak gotować i kuchcić ogólnie się nie umie to jest taka mnogość znakomitych prostych potraw, których nie sposób schrzanić. Choćby przygotowanie Spaghetti Carbonara, czy Pesto. Ceńmy swoje podniebienie. Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW autor: bejzkik » wt 0:43 Alganothorn pisze:czy można kupić u Ciebie mydło? słyszałem, że jest świetnej jakości... ooo skąd wiesz? produkuje je mój znajomy gdybyśmy się ostatecznie dogadali to poznałbyś go, razem byliśmy w warszawie a teraz własnie wychodzę załatwić z nim kilka spraw do południa więc bejzkik Lord Posty: 1581Rejestracja: sob 11:27Lokalizacja: sosnowiec/krakow Strona WWW autor: Alganothorn » wt 18:42 co do pesto, to wole penne, niż spaghetti... co do mydła - podsłuchałem rozmowę w perfumerii... pozdrawiam ps. pozdrów go ode mnie We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: bejzkik » wt 19:13 steeeeeeeeńka algi cie pozdrawia! bejzkik Lord Posty: 1581Rejestracja: sob 11:27Lokalizacja: sosnowiec/krakow Strona WWW autor: Alganothorn » wt 19:19 ech, to wspaniałe! bardzo dziękuję! pozdrowienia zwrotne przesyłam... a wracając do przerwanych wątków: musztarda dobra jest niemal każda, zależy tylko do czego... a francuska - zależy która: grubo- czy średnioziarnista, może z Dijon? pozdrawiam We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: Jakub Cieślak » śr 9:14 Gruboziarnista! Tylko i wyłącznie, choć może być i średnioziarnista, po prostu lubię takie niezmielone. Dijon jest dla mnie za ostra. A pesto wolisz zielone, czy czerwone? Ja oba sobie cenię i lubię je zmieniać, choć z kupnych wolę czerwonego. Zielone czasem zostaje wytworzone przez moją rodzicielkę. Nie ma sobie równych. Istna rozkosz. A co do makaronów to użyłem ogólnie niefortunnej nazwy spaghetti celem określenia rodzaju potrawy, coby innym nie mieszać w głowach. Sam też stosuję ostrą selekcję odpowiednich makaronów do odpowiednich sosów i rodzajów tego dania. I raczej polskie popularne makarony (oprócz klasycznego spaghetti) nie nadają się do użycia. Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW autor: Alganothorn » śr 17:06 rodzaj musztardy dostosowujemy do potrawy; pesto - raczej zielone, najlepiej samodzielnie robione (niezależnie od jego koloru) makarony - polskie są niezłe, ale trzeba umiejętniej gotować (np. włoskie są bardziej 'wyrozumiałe' dla kilku minut dłuższego gotowania) pozdrawiam We've all been raised on television to believe that one day we'd all be millionaires, and movie gods, and rock stars. But we won't. And we're slowly learning that fact. And we're very, very pissed off. Alganothorn Monarcha Posty: 5085Rejestracja: pn 23:02Lokalizacja: point of no return autor: Einar » pt 8:22 Może powinniście pomyłśeć o własnej kulinarnej audycji w TV? Ewentualnie nowy dział Katedry. Szczytem moich umiejętności kulinarnych jest odgrzanie sobie klopsików ze słoika ale to chyba po prostu z lenistwa. Jakoś kiedy czuje wolność nie chce mi się marnować czasu na gotowanie. Einar Najemnik Posty: 83Rejestracja: pn 9:49Lokalizacja: Warszawa autor: Jakub Cieślak » pt 8:44 Cóż, dla mnie przygotowanie posiłku to jest właśnie przyjemność, na którą lubię "marnować" wolny czas. Nie ukrywam, że marzy mi się własna knajpka. Co do wspólnego projektu z Alganothornem nie widzę przeciwskazań. Człowiek zacny, pogadać można to i pokulinarzyć pewnie też by się dało. Nie wiem, jak Alg, ale ja do telewizji się nie nadaję: mało wyraźnie mówię, nie mam tak zwanej charyzmy ekranowej, no i nie mógłym się powstrzymać od częstego "podżerania" właśnie przyrządzanej potrawy. A dział w Katedrze mógłby się nazywać "Fantastyczne potrawy Alganothorna i KubyCE", albo "Dieta fantastyka". Mistrz Gimli powiada: Cisza nie leży w naturze krasnoludów. Jednakże w lochach pełnych orków jest ona jak najbardziej wskazana. Jakub Cieślak Prefekt Posty: 4010Rejestracja: czw 22:24Lokalizacja: JózefOFF k. Otwocka Strona WWW Wróć do Offtopicownia Kto jest online Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości Amerykański american puchar w klubie sportowym. agresywne bokserki w rękawiczkach bokserskich. męskie trupy treningowe w klubie sportowym. sportowcy wykonujący intensywne ćwiczenia na siłowni